Śmiertelne wypadki z udziałem BMW. Policjant ostrzega kierowców
W weekend doszło do dwóch tragicznych wypadków z udziałem BMW. Policjanci ostrzegają przed niemiecką marką samochodu, która jest niezwykle popularna wśród młodych osób. - To auto dla doświadczonych kierowców - mówi w rozmowie z ''WP'' policjant.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
W nocy z soboty na niedzielę na łączącej Tarnów z Tuchowem drodze wojewódzkiej nr 977 doszło do śmiertelnego wypadku. Dwóch mężczyzn, 32- i 34-latek, zginęło po zderzeniu się samochodu z drzewem w Porębie Radlnej. Kierująca BMW 30-latka była w trzeźwa.
- Prawdopodobnie przyczyną wypadku były warunki pogodowe. Padał deszcz, jezdnia była śliska. Samochód został wyniesiony na prawo i prawą stroną uderzył w krawężnik, a następnie w przydrożne drzewo – powiedział rzecznik prasowy tarnowskiej policji Paweł Klimek.
Pijani wracali BMW z dyskoteki. Kierowca tłumaczył, że został porwany [FOTO]W sobotni wieczór w Toruniu w dwie przechodzące przez jezdnię kobiety – 52-letnią matkę i w jej 18-letnią córkę uderzyło kierowane przez 26-latka osobowe BMW. Kobiety zostały przewiezione w sobotni wieczór do szpitala, ale po godzinie zmarły w wyniku odniesionych obrażeń. Kierowca został zatrzymany.
- Niestety, to topowa marka wśród młodych ludzi, bo BMW uchodzi za szybkie auto i ładnie wygląda. Tymczasem to samochód, które ma napęd na tył i trzeba mieć dużą wprawę, żeby nim jeździć, a szczególnie na śliskiej nawierzchni wyjść z poślizgu. Zachodzi tył, a jak ktoś nie wie, jak w takiej sytuacji się zachować - czyli hamuje - to niestety kończy się tragicznie - mówi w rozmowie z ''Wirtualną Polską'' rzecznik tarnowskiej policji.
- Duża moc i przełożenie na tylny most sprawiają, że nie jest to auto dla wszystkich. Potrzeba umiejętności i doświadczenia. Oczywiście nadmierna prędkość na śliskiej nawierzchni jest niebezpieczna w każdym przypadku - dodaje.
RadioZET.pl/PAP/Wirtualna Polska/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET