Śmiertelne wypadki z udziałem BMW. Policjant ostrzega kierowców

Redakcja
2 min. czytania
30.12.2018 16:45
Obserwuj nas na Google

W weekend doszło do dwóch tragicznych wypadków z udziałem BMW. Policjanci ostrzegają przed niemiecką marką samochodu, która jest niezwykle popularna wśród młodych osób. - To auto dla doświadczonych kierowców - mówi w rozmowie z ''WP'' policjant. 

fot. Policja w Toruniu

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W nocy z soboty na niedzielę na łączącej Tarnów z Tuchowem drodze wojewódzkiej nr 977 doszło do śmiertelnego wypadku. Dwóch mężczyzn, 32- i 34-latek, zginęło po zderzeniu się samochodu z drzewem w Porębie Radlnej. Kierująca BMW 30-latka była w trzeźwa.

- Prawdopodobnie przyczyną wypadku były warunki pogodowe. Padał deszcz, jezdnia była śliska. Samochód został wyniesiony na prawo i prawą stroną uderzył w krawężnik, a następnie w przydrożne drzewo – powiedział rzecznik prasowy tarnowskiej policji Paweł Klimek.

Pijani wracali BMW z dyskoteki. Kierowca tłumaczył, że został porwany [FOTO]

W sobotni wieczór w Toruniu w dwie przechodzące przez jezdnię kobiety –  52-letnią matkę i w jej 18-letnią córkę uderzyło kierowane przez 26-latka osobowe  BMW. Kobiety zostały przewiezione w sobotni wieczór do szpitala, ale po godzinie zmarły w wyniku odniesionych obrażeń. Kierowca został zatrzymany. 

Fot. Policja

- Niestety, to topowa marka wśród młodych ludzi, bo BMW uchodzi za szybkie auto i ładnie wygląda. Tymczasem to samochód, które ma napęd na tył i trzeba mieć dużą wprawę, żeby nim jeździć, a szczególnie na śliskiej nawierzchni wyjść z poślizgu. Zachodzi tył, a jak ktoś nie wie, jak w takiej sytuacji się zachować - czyli hamuje - to niestety kończy się tragicznie - mówi w rozmowie z ''Wirtualną Polską'' rzecznik tarnowskiej policji.

- Duża moc i przełożenie na tylny most sprawiają, że nie jest to auto dla wszystkich. Potrzeba umiejętności i doświadczenia. Oczywiście nadmierna prędkość na śliskiej nawierzchni jest niebezpieczna w każdym przypadku - dodaje.

RadioZET.pl/PAP/Wirtualna Polska/DG 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET