Zabójstwo psycholożki w więzieniu. Aresztowany zadźgał ją ostrym narzędziem
Na obserwację psychiatryczną w warunkach szpitalnych trafi we wtorek Artur R., podejrzany o zabójstwo psycholożki ze Służby Więziennej w Zakładzie Karnym w Rzeszowie. Mężczyzna zadźgał funkcjonariuszkę 22 lutego ostrym narzędziem. Obserwacja ma trwać cztery tygodnie, z możliwością przedłużenia.
Do zabójstwa w więzieniu doszło 22 lutego w zakładzie karnym w rzeszowskim Załężu. Kryminalista Artur R. zaatakował psycholożkę ostrym narzędziem. Kobieta w wyniku odniesionych ran zmarła.
O obserwację psychiatryczną 37-letniego Artura R. w warunkach zamkniętych zawnioskował zespół biegłych: dwóch psychiatrów, psycholog i seksuolog, którzy przeprowadzili wcześniej jednorazowe badanie podejrzanego, by ocenić stopień jego poczytalności w chwili dokonania czynu.
Zabójstwo kobiety w więzieniu. Nowe fakty po tragedii w Rzeszowie
W ich ocenie to jednak nie wystarczyło, więc - do uzyskania pełnego i ostatecznego rozpoznania jego stanu psychicznego i wydania opinii w tej sprawie – stwierdzono, że konieczna jest obserwacja psychiatryczna w warunkach zamkniętych.
Aby jednak do tak wnikliwej obserwacji doszło, konieczna była zgoda sądu. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, na wniosek biegłych, zwróciła się do sądu w tej sprawie i sąd w lipcu zgodził się na obserwację Artura R. Jak wyjaśnił we wtorek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prok. Krzysztof Ciechanowski, ze względu na długie terminy oczekiwania, Artur R. dopiero na 25 października miał wyznaczoną obserwację psychiatryczną. Przez cały czas jednak przebywał w areszcie i był izolowany.
Taka obserwacja w warunkach zamkniętych trwa zazwyczaj cztery tygodnie i może zostać przez sąd przedłużona na wniosek biegłych. Jest zazwyczaj przeprowadzana w warunkach szpitalnych aresztu śledczego. R. zaatakował funkcjonariuszkę Służby Więziennej, psycholożkę, w trakcie udzielania porady psychologicznej. Zadał jej uderzenia zaciśniętą dłonią i ostro zakończonym narzędziem, doprowadzając do poważnych obrażeń i krwotoku.
Funkcjonariuszka SW osierociła dwójkę dzieci
Dzień po tragedii w areszcie podejrzany usłyszał zarzuty zabójstwa funkcjonariuszki ze szczególnym okrucieństwem i z motywacji zasługującej na szczególne potępienie oraz zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego, a do tego bezprawnego pozbawienia wolności połączonego ze szczególnym udręczeniem. R. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Złożył wyjaśnienia, ale z uwagi na dobro śledztwa prokuratura nie ujawnia ich treści.
R. przebywał w areszcie już wcześniej - trafił tam w związku ze sprawą gwałtów z 2020 r., o które został oskarżony we wrześniu 2021 r. Artur R. nie był dotychczas karany. Za zarzucaną mu teraz zbrodnię grozi kara nie mniejsza niż 12 lat więzienia, 25 lat albo dożywocie. Psycholog, która zginęła, miała 39 lat. Jak podaje na stronie Służba Więzienna, funkcjonariuszka służbę w Zakładzie Karnym w Rzeszowie pełniła od października 2010 r. Zajmowała stanowisko starszego psychologa. Pozostawiła męża i dwójkę dzieci. Rodzina zmarłej tragicznie funkcjonariuszki została objęta opieką psychologiczną i finansową.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET