Brutalne zabójstwo trzech chłopców. Wstrząsające ustalenia śledczych

2 min. czytania
27.07.2022 11:14
Obserwuj nas na Google

Radosław K. jest podejrzany o zabójstwo trzech chłopców z Płocka. Jedną z ofiar był jego 8-letni syn. "Fakt" przekazał wstrząsające ustalenia śledczych. - Podczas składania wyjaśnień (podejrzany - przy. red.) twierdził, że "czuł się niedoceniany i wyśmiewany" - ujawniła w rozmowie z dziennikiem prok. Iwona Śmigielska-Kowalska z Prokuratury Okręgowej w Płocku. 1 września ma rozpocząć się obserwacja psychiatryczna, aby stwierdzić, czy mężczyzna jest poczytalny. 

Policja
fot. AGENCJA SE/East News/Zdj. ilustracyjne

Zabójstwo trzech chłopców z Płocka wstrząsnęło opinią publiczną. 9 marca koleżanka jednego z nastolatków wezwała pomoc, bo była zaniepokojona brakiem kontaktu. Strażacy dostali się do domu przy ul. Wyszogrodzkiego i w środku znaleźli ciała 8, 12 i 17-latka. Widoczne były na nich rany cięte. 

Podejrzany o zabójstwo jest 42-letni Radosław K., który tego dnia był w domu z ofiarami: swoim 8-letnim synem Oskarem oraz synami żony z poprzedniego związku - 12-letnim Adrianem i 17-letnim Piotrem. Ich matka była w szpitalu i opiekowała się chorą na białaczkę córką Oliwią.

Redakcja poleca

Zabójstwo trzech chłopców z Płocka. Nowe fakty

Gdy w mieszkaniu znaleziono ciała chłopców, Radosława K. już tam nie było. Policja natychmiast rozpoczęła poszukiwania. Śledczy znaleźli samochód mężczyzny zaparkowany nad Wisłą, ale Radosław K. jeszcze kilka dni pozostawał nieuchwytny.

Fot.

42-latek został aresztowany w czwartek 17 marca, w dniu pogrzebu chłopców. - Idącego ulicą poszukiwanego mężczyznę zauważył policjant po służbie. Szedł za nim cały czas, następnie wezwał patrol, który zatrzymał 42-latka na osiedlu Podolszyce w Płocku - przekazała wówczas rzeczniczka mazowieckiej policji podisnp. Katarzyna Kucharska. Radosław K. miał przy sobie scyzoryk, a na ciele powierzchowne rany, które nie zagrażały życiu.

Mężczyźnie postawiono zarzut potrójnego morderstwa. Dziennikarze "Faktu" dowiedzieli się, że 1 września rozpocznie się obserwacja psychiatryczna podejrzanego, która potrwa cztery tygodnie. “Możliwe jest też jej przedłużenie. Lekarze stwierdzą, czy Radosław K. jest osobą poczytalną” - przekazał dziennik. 

42-latek początkowo odmawiał składania wyjaśnień, później jednak zgodził się przedstawić swoją wersję wydarzeń. - Uczestniczył w wizji lokalnej, współpracował i opowiadał o tym, jak to wszystko wyglądało, ale na pytanie, czy się przyznaje do zbrodni, nie odpowiada. Podczas składania wyjaśnień twierdził, że "czuł się niedoceniany i wyśmiewany" - ujawniła teraz w rozmowie z "Faktem" prok. Iwona Śmigielska-Kowalska z Prokuratury Okręgowej w Płocku.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Fakt/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET