18-letni diler dopalaczy z prokuratorskim zarzutem. Kolejne osoby trafiają do szpitala!
18-letni mężczyzna usłyszał w środę zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia wielu osób. Przez dopalacze, które miał sprzedawać, w szpitalach znalazło się kilkanaście osób z Trzebiatowa.
- Prokurator ogłosił podejrzanemu zarzut dotyczący tego, że sprowadził niebezpieczeństwo dla życia wielu osób w ten sposób, że wprowadził do obrotu szkodliwe dla zdrowia substancje psychoaktywne, czym działał na szkodę 12 osób - powiedziała PAP Joanna Biranowska-Sochalska z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Jak dodała, grozi za to kara pozbawienia wolności do ośmiu lat.
Prokurator kieruje do sądu wniosek
18-letni mężczyzna złożył wyjaśnienia, ale o ich treści prokuratura nie informuje. - Jeszcze w środę prokurator zamierza skierować do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania - dodała Biranowska-Sochalska.
Masowe zatrucie dopalaczami. Kilkanaście osób w szpitalach!Policjanci zatrzymali mężczyznę we wtorek po tym, jak 12 osób z Trzebiatowa trafiło do szpitali w Gryficach, Kołobrzegu i Szczecinie z objawami zatrucia środkami psychoaktywnymi, prawdopodobnie dopalaczami.
Kolejne osoby w szpitalu
Do szpitala w Gryficach trafiły w środę kolejne trzy osoby z takimi samymi objawami. Jak poinformował PAP rzecznik szpitala Łukasz Szyntor, stan dwóch z nich jest bardzo ciężki. W gryfickim szpitalu znajduje się także siedmioro młodych ludzi, przywiezionych tam z takimi objawami w poniedziałek i we wtorek.
Pozostałe osoby z Trzebiatowa przetransportowano do Szczecina i Kołobrzegu. Dwie z nich, w najcięższym stanie, są utrzymywane w śpiączce farmakologicznej. Wstępne wyniki badań potwierdziły, że zatruły się dopalaczami.
Chcesz otrzymywać podobne informacje? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET!
RadioZET.pl/PAP/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET