5-latka nagle przestała oddychać. Krzyk matki usłyszał policjant
5-letnia dziewczynka zakrztusiła się cukierkiem i nagle przestała oddychać. Życie dziecka uratował będący przed służbą policjant. Komendant powiatowy policji w Lesku o bohaterskiej postawie podwładnego dowiedział się z listu wdzięcznej matki.
Do niebezpiecznej sytuacji doszło 1 listopada. – O zdarzeniu dowiedzieliśmy się dzięki listowi, jaki wpłynął na skrzynkę mailową komendanta powiatowego policji w Lesku (Podkarpacie) – powiedziała w czwartek rzecznika komendy Katarzyna Fechner.
Zahoczewie. 5-latka nagle przestała oddychać. Policjant uratował dziecko
Rodzice 5-letniej dziewczynki dziękują w nim za uratowanie życia ich córeczki, która podczas wizyty na cmentarzu w Zahoczewiu, zakrztusiła się cukierkiem i przestała oddychać. W tym samym czasie na cmentarzu przebywał młody policjant z posterunku w Baligrodzie. Ponieważ w dzień Wszystkich Świętych miał pełnić służbę w godzinach popołudniowych, postanowił odwiedzić wcześniej groby swojej rodziny.
– W ten sposób stał się świadkiem sytuacji niebezpiecznej dla zdrowia małej dziewczynki. Słysząc wołanie o pomoc jej mamy, niezwłocznie ruszył w ich kierunku. Dzięki jego szybkiej reakcji, dziecku udało się skutecznie pomóc – mówiła Fechner.
Po zdarzeniu 29-letni funkcjonariusz udał się na służbę, nie informując nikogo o tym zdarzeniu. – To dzięki listowi wdzięcznej mamy dowiedzieliśmy się o jego postawie – wyjaśniła.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET