Dramat w stolicy. Mężczyzna zmarł przez farelkę
Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę. 62-letni mężczyzna z warszawskiego Wawra spał przy włączonej farelce. Nagle urządzenie zajęło się ogniem. Mężczyzna zmarł w wyniku zaczadzenia.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Sprawę opisał Super Express. 62-latek położył się do snu w przybudówce jednego z domów rodzinnym. Dramat rozegrał się przy ulicy Storczykowej. Mężczyzna, chcąc zachować ciepło w pomieszczeniu, uruchomił na noc grzałkę typu farelka. Urządzenie po jakimś czasie zaczęło się palić.
Pożar w kamienicy we Wrocławiu. Nie żyją trzy osobyPożar przeniósł się na fragment podłogi pokryty linoleum oraz dywan.
Zapaliło się linoleum i dywan
- Ogień zajął niewielki fragment podłogi na którym było linoleum i dywan. W pomieszczeniu było natomiast ogromne zadymienie. Mężczyzna zatruł się czadem – powiedział w rozmowie z Super Expressem Mariusza Hantulski z warszawskiej straży pożarnej.
Jedna osoba nie żyje, pięć w szpitalu. Ofiary nocnych pożarówKiedy na miejscu zdarzenia zjawiły się zastępy straży pożarnej oraz ekipy pogotowia ratunkowego, przystąpiono do reanimacji 62-latka. Trwała 45 minut, niestety zakończyła się tragicznie – mężczyzna poniósł śmierć w wyniku zatrucia czadem.
RadioZET/Super Express/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET