Afera pietruszkowa skończy się w sądzie? Resort oferuje wsparcie
Po tym, jak ponad 130 rolników ze Świętokrzyskiego straciło miliony złotych z powodu nieodpowiednich nasion, minister rolnictwa Stefan Krajewski zaoferował im wsparcie. Resort nie obiecał jednak pomocy finansowej, lecz wsparcie prawne. Szef ministerstwa stwierdza, że poszkodowani muszą sami na drodze sądowej dochodzić zwrotu pieniędzy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wsparcie oferuje resort rolnictwa poszkodowanym rolnikom.
- Dlaczego rolnicy w woj. świętokrzyskim czują się oszukani.
- Które instytucje pomagają rolnikom w walce sądowej.
- Co ustaliła prokuratura w sprawie 'afery pietruszkowej'.
"Afera pietruszkowa". Resort obiecuje pomoc prawną
Pod koniec września informowaliśmy o tzw. aferze pietruszkowej, w której poszkodowanych jest ponad 130 rolników z woj. świętokrzyskiego. Zamówione przez nich nasiona pietruszki korzennej okazały się być nasionami pietruszki naciowej. W efekcie ponad 200 hektarów upraw nadaje się wyłącznie do utylizacji.
Rolnicy wprost mówią, że czują się oszukani i liczą na pomoc z ministerstwa. W środę 1 października reporter Radia ZET Jan Kielak dowiedział się, że resort zaoferował poszkodowanym wsparcie - jednak nie finansowe, a prawne.
Szef resortu rolnictwa Stefan Krajewski zapewnia, że poszkodowani rolnicy mogą zgłaszać się po pomoc. Muszą jednak na drodze sądowej dochodzić zwrotu pieniędzy od producenta nasion i pośrednika. - Instytucje podległe ministerstwu rolnictwa, ale także izby rolnicze, które mają radców prawnych na etatach. Wszyscy będziemy starali się pomóc - mówi w Radiu ZET Krajewski.
Rolnicy liczą starty w milionach
Warto nadmienić, że mówimy tu o ogromnych pieniądzach. Prezes Świętokrzyskiej Izby Rolniczej Mirosław Fucia wyjaśnił, że z jednego hektara rolnik może uzyskać około 50 tys. złotych przychodu. W sprawie "afery pietruszkowej" mówimy aż o 224 hektarach, co przekłada się na milionowe straty rolników.
- U nas straty sięgają około 350 tys. złotych straty - mówi jedna z rozmówczyń Radia ZET. - W moim gospodarstwie, jest to 21 hektarów, straty oszacowane przez biegłego sądowego opiewają na kwotę blisko 1,5 mln złotych - mówi inny z poszkodowanych rolników.
Sprawę bada prokuratura
Sprawę "afery pietruszkowej" bada już prokuratura. Śledczy sprawdzają, czy doszło do oszustwa na wielką skalę. Błąd - celowy bądź przypadkowy - mogła popełnić jedna z dwóch firm, czeski dostawca nasion lub ich polski dystrybutor.
Oba przedsiębiorstwa wzajemnie przerzucają się odpowiedzialnością. Sprawę bada prokuratura w Pińczowie. Wstępne postępowanie prowadzone jest w kierunku oszustwa. Jeszcze pod koniec września przesłuchano pierwszych świadków.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET