Afera w poznańskim zoo. Dyrektorka reaguje na zarzuty. Głos zabrał też prezydent

2 min. czytania
14.02.2024 16:07
Obserwuj nas na Google

Afera w poznańskim zoo. Pracownicy zarzucają dyrektorce Ewie Zgrabczyńskiej szereg nadużyć i nieprawidłowości. Sprawę bada prokuratura okręgowa oraz miejscy urzędnicy. Ewa Zgrabczyńska opublikowała oświadczenie, w którym kategorycznie wszystkiemu zaprzecza. "Dalsze postępowanie w tej sprawie będą prowadzić moi pełnomocnicy" - zaznaczyła we wpisie w mediach społecznościowych. Głos w sprawie zabrał też Jacek Jaśkowiak.

fot. Pawel Matysiak/REPORTER

Portal Onet opublikował we wtorek kulisy afery w zoo w Poznaniu. Sprawa dotyczy dyrektorki ogrodu Ewy Zgrabczyńskiej, której pracownicy zarzucają wydawanie pieniędzy na prywatne cele, wystawianie fałszywych faktur, wyprowadzanie pieniędzy na podstawie fikcyjnych zleceń oraz zastraszanie i mobbing. Skargi trafiały do miejskich urzędników, ale według pracowników zoo, przymykali oni oczy na nieprawidłowości.

Dyrektorka Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta w Poznaniu Magdalena Pietrusik-Adamska w rozmowie z Onetem przyznała, że "z jednej strony zoo zaczęło być chętnie odwiedzane, ale z drugiej strony faktycznie są pewne wątpliwości". Niedawno w urzędzie powstała komisja antymobbingowa badająca skargę jednej z pracownicy, która oskarżyła Zgrabczyńską o nękanie.

Redakcja poleca

Afera w zoo w Poznaniu. Głos zabrał prezydent Jaśkowiak

Wiceprezydent Poznania Jędrzej Solarski w rozmowie z portalem Onet przyznał, że "na zewnątrz zoo jest oceniane bardzo dobrze przez mieszkańców, ale wewnątrz faktycznie dostrzegamy problemy". - Nie podoba nam się np. polityka kadrowa. Za kadencji pani dyrektor Zgrabczyńskiej dochodzi do licznych zwolnień pracowników, którzy potem wygrywają sprawy w sądach pracy. Nie ma drugiego urzędu w Poznaniu, w którym byłaby tak niedobra sytuacja kadrowa - zaznaczył.

Głos w sprawie afery w poznańskim zoo zabrał też Jacek Jaśkowiak. Prezydent Poznania powiedział podczas briefingu z dziennikarzami, że docenia dotychczasowe działania Ewy Zgrabczyńskiej, ale zdaje sobie sprawę z uchybień. Jaśkowiak podkreślił, że dyrektor musi przestrzegać prawa i dodał, że obecnie nie myśli o odwołaniu dyrektorki.

Śledztwo w sprawie nadużyć w zoo prowadzi także prokuratura okręgowa w Poznaniu. Najprawdopodobniej od wyników postępowania będzie zależeć dalszy los Ewy Zgrabczyńskiej na stanowisku dyrektorki zoo.

Ewa Zgrabczyńska odnosi się do zarzutów

Do sprawy odniosła się też Ewa Zgrabczyńska, która na profilu w mediach społecznościowych opublikowała oświadczenie. Dyrektorka twierdzi, że publikacja Onetu narusza jej dobra osobiste, prezentując szereg nieprawdziwych stwierdzeń, które nie są poparte żadnymi dowodami poza anonimowymi wypowiedziami byłych pracowników.

"Policja prowadzi dochodzenie z doniesienia w sprawie potencjalnych nieprawidłowości w zoo, nie nadano mi do tej pory żadnego statusu, ani świadka, ani oskarżonej, wiem, że są przesłuchiwani pracownicy zoo" - zaznaczyła Zgrabczyńska.

Źródło: Radio ZET/Onet

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET