Afera w prosektorium Szpitala Południowego? Taką decyzję podjęła prokuratura
Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania ws. zdjęć z sekcji zwłok w prosektorium Warszawskiego Szpitala Południowego. Publikacje miały popularyzować wiedzę o tanatologii. Również nie stwierdzono naruszeń przy wyborze firmy pogrzebowej. Prowadzone są nadal inne sprawy dotyczące tej placówki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego prokuratura umorzyła śledztwo ws. podsłuchu w szpitalu.
- Jak prokuratura oceniła publikację zdjęć z sekcji zwłok w internecie.
- Co ustalono w sprawie domniemanego narzucania wyboru firmy pogrzebowej.
- Które działania dotyczące Szpitala Południowego są nadal badane.
Prokuratura umorzyła śledztwo ws. Szpitala Południowego
Szpital Południowy w Warszawie znalazł się po raz kolejny w kręgu zainteresowania opinii publicznej po publikacji portalu Zero.pl, który ujawnił rzekome nieprawidłowości w prosektorium. Były zarząd placówki, podejmując kroki prawne, złożył dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa do prokuratury. Jedno z dotyczyło założenia podsłuchu, a drugie naruszenia tajemnicy lekarskiej poprzez publikację zdjęć z sekcji zwłok w internecie.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba wyjaśnił, że postępowanie w sprawie podsłuchu zostało umorzone. Urządzenie zostało przebadane i nie zawierało żadnych nagrań, co nie potwierdziło zamierzonego celu rejestrowania rozmów. Prokuratura nie wszczęła również postępowania dotyczącego publikacji zdjęć z sekcji zwłok. Według śledczych, materiały te nie miały na celu znieważenia zwłok, a jedynie popularyzację wiedzy o tanatologii. Z napisów pod zdjęciami wynikało, że były one częścią edukacji w zakresie przyczyn śmierci i skutków urazów.
32 sprawy wobec warszawskiej placówki
Śledczy ustalili również, że zdjęcia nie łamały tajemnicy lekarskiej, ponieważ nie było możliwości zidentyfikowania na nich osób zmarłych. Publikacje prezentowały jedynie treści naukowe i nie narażały godności zmarłych. Mimo licznych postępowań dotyczących działalności Szpitala Południowego, publikacja zdjęć nie była uwzględniona w zbiorczym zestawieniu spraw z powodu pominięcia adresu placówki w opisie. Dopiero po konferencji prasowej prokuratura podjęła się przeanalizowania tych działań i podjęła decyzję o braku dalszych działań w tym aspekcie.
Prokuratura analizowała także oskarżenia o narzucanie wyboru określonej firmy pogrzebowej przez kierownictwo prosektorium. Po przesłuchaniu świadków nie stwierdzono takich praktyk. W tle tych wydarzeń prowadzone jest śledztwo dotyczące podrobienia kart zgonu. Zarzuty dotyczą nielegalnego użycia pieczęci koordynatora prosektorium i podpisów osób nieuprawnionych. Łącznie, w kontekście Szpitala Południowego toczą się 32 różne sprawy.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET