Podrabiano karty zgonów. Kolejny skandal wokół Szpitala Południowego w Warszawie
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów prowadzi śledztwo w sprawie podrobienia w prosektorium Warszawskiego Szpitala Południowego kart zgonu 20 osób - poinformował w czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba. O sprawie nieprawidłowości związanych z aktami zgonów informowaliśmy już w środę
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty są badane w śledztwie dotyczącym podrobienia kart zgonu.
- Jak wykryto fałszerstwo w Szpitalu Południowym w Warszawie.
- Na co wskazują wstępne ustalenia dotyczące powiązania tej sprawy z innymi śledztwami.
- Jakie instytucje prowadzą kontrole związane ze Szpitalem Południowym.
Prokuratura prowadzi śledztwo ws. podrobienia kart zgonu w Szpitalu Południowym
Śledztwo dotyczy okresu od 22 sierpnia 2025 r. do 9 września 2025 r. - przekazał rzecznik. Wyjaśnił, że chodzi o wypełnienie kart 20 osób, naniesienie na nich pieczęci koordynatora prosektorium i ich podpisanie przez osobę do tego nieuprawnioną. O sprawie tej Radio ZET informowało już w środę. Jak ustalił nasz dziennikarz śledczy Mariusz Gierszewski, śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte już około miesiąca temu.
„Postępowanie zainicjowane zostało zawiadomieniem osoby, której podpis widnieje na dokumentach i której pieczątka zaginęła” - podał prok. Piotr Antoni Skiba. Wskazał, że z treści zawiadomienia wynika, iż osoba ta w okresie objętym śledztwem przebywała na urlopie wypoczynkowym i w tym czasie inna osoba, używając pieczątki zawiadamiającego, podrabiała m.in. podpisy na kartach zgonów pacjentów, którzy zmarli w tym czasie w Szpitalu Południowym.
„O możliwości zaistnienia takiej sytuacji zawiadamiający zdał sobie sprawę, gdy w czasie urlopu otrzymał telefon z urzędu stanu cywilnego, że nie uzupełnił jednej z kart zgonu, której z uwagi na przebywanie na urlopie nie mógł sam wysłać” - poinformował Skiba.
Przekazał, że w toku prowadzonych czynności zostało m.in. wydane postanowienie o żądaniu wydania rzeczy celem uzyskania oryginałów kart zgonów pacjentów z archiwum urzędu stanu cywilnego, by następnie zasięgnąć opinii biegłego z zakresu badań dokumentów.
Czy sprawa ma związek z nieprawidłowościami na SOR?
Podkreślił, że na obecnym etapie postępowania weryfikacja przedmiotu tego śledztwa nie daje podstaw, by twierdzić, iż istnieje łączność podmiotowa i przedmiotowa z dwoma śledztwami wszczętymi kilka dni temu w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w zakresie nieprawidłowości na SOR-ze Szpitala Południowego.
„Sprawa ta mieści się w ogólnej liczbie 32 postępowań prowadzonych pomiędzy 1 stycznia 2023 r. a 24 czerwca 2026 r., dotyczących Szpitala Południowego w Warszawie” - poinformował Skiba. W sprawie Szpitala Południowego w poniedziałek wszczęte zostały dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie - nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR-u.
Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej. Trwają kontrole w szpitalach prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także PIP. Ministerstwo Zdrowia zleciło wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.
Ma to związek z publikacją portalu zero.pl z 15 czerwca, z której wynika, że Dawid Kacprzyk jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku w placówkach medycznych 1,6 mln zł. Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Z kolei we wtorek były ordynator ze Szpitala Południowego Emil Jędrzejewski w wywiadzie w Kanale Zero stwierdził m.in., że na SOR-ze tej placówki procedury medyczne były wykonywane wadliwie. W wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów. W związku z tym był w środę przesłuchiwany w warszawskiej prokuraturze okręgowej.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET