`

Afera wizowa miażdżąca dla PiS? NIK ma już raport. Tak sprawę komentuje Duda

2 min. czytania
23.09.2024 19:24
Obserwuj nas na Google

Prezydent Andrzej Duda odniósł się do wyników raportu NIK ws. wydawania wiz dla cudzoziemców. - Jest pytanie, na ile realizowana polityka wizowa była odpowiedzialna, a na ile przyczyniła się do patologicznych zjawisk, takich jak nielegalna migracja - ocenił. "GW" napisała, że 366 tys. wiz dla obywateli państw muzułmańskich i afrykańskich wydano "często bez sprawdzenia, a nawet pod dyktando polityków PiS".

Andrzej duda
fot. PAP

Afera wizowa. NIK przedstawi wyniki raportu

- Raport NIK jest taki, jaki jest. Mówi bodaj o ponad 300 tys. wiz, które zostały wydane. Natomiast trzeba by było przede wszystkim zbadać, które z tych wiz były wizami nierealizującymi swojego zadania - zaznaczył w poniedziałek prezydent Andrzej Duda, pytany w Nowym Jorku o ustalenia Najwyższej Izby Kontroli.

Zwrócił uwagę, że, "jak podaje NIK, większość tych wiz, to były wizy wydane na oczekiwania polskich przedsiębiorców dotyczące de facto umożliwienia przyjazdu do Polski osobom, które miały być zatrudnione w naszych firmach wobec braku koniecznych rąk do pracy". - Jest więc zasadnicze pytanie, na ile te wizy były zrealizowane w sposób właściwy, czyli na ile ta realizowana polityka wizowa była polityką słuszną i realizowaną w sposób odpowiedzialny, odpowiadający rzeczywiście interesom polskiego państwa, a na ile przyczyniła się do negatywnych, patologicznych zjawisk, takich jak nielegalna w efekcie migracja - ocenił prezydent Duda.

Redakcja poleca

Ponad 300 tys. migrantów z Azji i Afryki wjechało do Polski?

Według "GW" NIK wskazała w raporcie m.in., że minister spraw zagranicznych nie nadzorował w sposób rzetelny tego, jak wydawane są wizy, a w ministerstwie "funkcjonował nietransparentny i korupcjogenny mechanizm wpływania na niektórych konsulów". W sierpniu prezes NIK Marian Banaś mówił PAP, że ustalenia Izby po kontroli w MSZ są poważne i wskazują na brak nadzoru nad wydawaniem wiz i działalnością konsulatów.

Tzw. afera wizowa wybuchła 31 sierpnia 2023 roku, gdy Piotr Wawrzyk, który odpowiadał wówczas za sprawy konsularne, w tym za system wydawania wiz, został odwołany z funkcji sekretarza stanu w MSZ. Jako powód podano "brak satysfakcjonującej współpracy". Kilka dni później ówczesny premier Mateusz Morawiecki przyznał, że dymisja Wawrzyka związana jest z działaniami CBA.

W kolejnych dniach media zaczęły ujawniać nieprawidłowości przy wydawaniu wiz. Opisano m.in. sprawę imigrantów udających ekipy filmowe z Bollywood, którzy za pieniądze mieli otrzymać polskie wizy. Pojawiły się też wówczas informacje o tym, że w kwietniu 2023 r. został zatrzymany współpracownik Wawrzyka, Edgar Kobos. Prokuratura ustaliła, że Kobos otrzymał łapówki za wizy od 607 osób.

Źródło: Radio ZET/ PAP/ "GW"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET