`

Afera związana z posłanką PiS Iwoną Arent i nowy wątek Zbigniewa Z.

3 min. czytania
28.02.2025 15:59
Obserwuj nas na Google

Tomasz J., według ustaleń śledczych, dzięki romansowi z posłanką PiS Iwoną Arent, przeniknął do świata polityki, bywał u ministrów, nocował w hotelu sejmowym i rozdawał posady w spółkach skarbu państwa. Zasiada na ławie oskarżonych. Nie przyznaje się do winy. Pojawiająca się w tej sprawie posłanka Iwona Arent twierdzi, że została oszukana przez Tomasza J., że nie miała pojęcia o jego podwójnym życiu ani o działaniach, jakie prowadził.  

Iwona Arent
fot. Artur Szczepanski/REPORTER
  • Radio ZET dotarło do nowych materiałów z aktu oskarżenia wobec Tomasza J. 
  • W aktach są m.in. rozmowy podsłuchane przez ABW
  • Pojawia się też postać tajemniczego Zbigniewa Z.

Radio ZET ujawnia: Nowe materiały z aktu oskarżenia wobec Tomasza J.

W podkaście „Podejrzani politycy” Radio ZET ujawnia nowe materiały z aktu oskarżenia wobec Tomasza J. Zmuszają one do postawienia pytań: czy ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro mógł ostrzegać partyjnego kolegę przed Tomaszem J.? Czy to ostrzeżenie, które miało dotrzeć także do Tomasza J. mogło spalić akcję służb specjalnych, która wobec niego się toczyła? Czy na tę informację zareagowała posłanka Iwona  Arent, zrywając później znajomość z Tomaszem J.? 

Podsłuch ABW: rozmowy Tomasza J. z Arent

Według aktu oskarżenia w rozmowie podsłuchanej przez ABW w dniu 18 sierpnia 2020 roku między Tomaszem J. a posłanką Iwoną Arent, pojawia się tajemniczy Zbigniew Z. który miał ostrzegać przed kontaktowaniem się z Tomaszem J. Ostrzeżenie miał usłyszeć inny znajomy Tomasza J. i Arent, Mariusz K. i wszystko ujawnić Tomaszowi J. 

Tomasz J. mówi: „Wiem, że … bo mi powiedział to… yyy… Mariusz Ka. Wszystko mi opowiedział, całą sytuację i tylko powiedział, że Zbyszek mu zakazał ze mną się spotykać”. 

Posłanka Arent pyta: „Dlaczego?” 

Tomasz J. wyjaśnia: „Nie wiem dlaczego. Po prostu powiedział mu, że mówi, że nie może się ze mną spotykać, żeby… Że ma mnie unikać”.  

Oglądaj

Tajemniczy Zbigniew Z. i wpływ na śledztwo

Z kontekstu rozmowy wynika, że nie można wykluczyć, że chodzi o Zbigniewa Ziobrę. W rozmowie pojawia się bowiem postać „Małgosi”, która ma zastąpić Zbigniewa Z. W 2020 roku media pisały o tym, że Małgorzata Wassermann może zastąpić Zbigniewa Ziobrę i zostać ministrem sprawiedliwości.  

Redakcja poleca

W stenogramie nagranej przez ABW rozmowy możemy przeczytać: 

Posłanka Arent: „On na Małgosi chce się wypromować, wiesz?” 

Tomasz J. odpowiada: „Tak, znaczy on dostał …yyy… tak… to całe… jest od Zbyszka Zet. Między innymi. […] I między innymi to dlatego, że …yyy… nie wiem, czy to jest prawda, czy nieprawda, jeszcze tego nie sprawdziłem, że niby Małgosia miał go zastąpić. Ale to mniejsza z tym”. 

Tomasz J. w dalszej części rozmowy rzuca zdanie, które może świadczyć o tym, że podejrzewa, iż jest obiektem zainteresowania służb specjalnych. Tomasz J. mówi „To wszystko. Między innymi szyją jakąś na mnie sytuację, to całość, że po prostu ja im przeszkadzam w pewnych sytuacjach”. 

Mariusz Kałużny zaprzecza ostrzeżeniom

Czekamy na odpowiedzi na pytania w tej sprawie wysłane do Zbigniewa Ziobry. Poseł oraz były polityk Solidarnej Polski z Torunia, obecnie szef PiS w okręgu Toruńskim (Tomasz J. też pochodzi z Torunia) Mariusz Kałużny przyznał się do sporadycznych i przypadkowych spotkań z Tomaszem J. Zaprzeczył, żeby kiedykolwiek miał być ostrzegany przed nim.  

„Tego pana widziałem w Sejmie RP, bo był w otoczeniu innych posłów. Nie łączyła mnie z nim żadna znajomość. Spotkałem go w sejmie może 2-3 razy w otoczeniu innych posłów na korytarzu sejmowym. Nie spotykałem się z nim towarzysko. Nikt mnie przed nim nie ostrzegał. Wydawał mi się dziwny, bo opowiadał, że zna wszystkich moich znajomych. Kim jest ten pan dowiedziałem się dopiero po latach w artykułach prasowych” – napisał poseł PiS Mariusz Kałużny.  

Posłanka Iwona Arent twierdzi, że zakończyła znajomość z Tomaszem J. we wrześniu 2020 roku. 

Zatrzymanie Tomasza J. Grozi mu 10 lat

W 2021 roku wszczęte zostało śledztwo w sprawie „powoływania się w okresie od marca 2015 roku do listopada 2021 roku [...] na wpływy w organach władzy państwowej, instytucjach państwowych, samorządowych, jednostkach organizacyjnych dysponujących środkami publicznymi oraz wywołania przekonania o ich istnieniu i utwierdzania innych osób w przekonaniu o istnieniu takich wpływów, celem pośrednictwa w załatwianiu spraw w zamian za korzyści majątkowe i osobiste lub obietnice ich wręczenia”. Osiem miesięcy później Tomasz J. został zatrzymany i tymczasowo aresztowany. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.  Sprawę Tomasza J. jako pierwszy opisał Onet.pl 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET