"Agentura Putina", "znajdą się w zakładach karnych". Kaczyński grozi na miesięcznicy
Podczas miesięcznicy smoleńskiej prezes PiS Jarosław Kaczyński ponownie zagroził swoim przeciwnikom politycznym więzieniem. Nazwał ich też "awanturnikami i agenturą Putina".
Jarosław Kaczyński: awanturnicy i agentura Putina
Poza Jarosławem Kaczyńskim i politykami PiS na miesięcznicy smoleńskiej pojawili się także przeciwnicy tej partii. Swoje banery mieli jednak także sympatycy Kaczyńskiego. Na jednym z nich mogliśmy przeczytać: "Za kłamstwo smoleńskie przyjdzie kara dla ludzi Tuska".
Prezes PiS tradycyjnie powtarzał teorie o zamachu smoleńskim. W swoim wystąpieniu często nawiązywał także do przeciwników i aktywistów, którzy 10. dnia każdego miesiąca protestują przeciwko politycznemu wykorzystywaniu katastrofy smoleńskiej przez PiS. Kaczyński określał ich jako "agenturę Putina".
Kaczyński grozi przeciwnikom więzieniem
- Nie ma żadnych wątpliwości, że ten zamach został zrealizowany na zlecenie Władimira Putina. Ci, którzy tutaj stoją, to jest bezczelna agentura Władimira Putina - mówił Kaczyński. - Nasze państwo jest wobec tej agentury bezradne. Nie wiadomo, czy dlatego że chce być bezradne, czy nie potrafi nie być bezradne. Ale przyjdzie czas, że ci ludzie od Putina, którzy wbrew prawu zakłócają demonstracje, poniosą konsekwencje - zapowiedział.
Kaczyński zaatakował także rząd Donalda Tuska. - Poprzednie władze trzymały grupę awanturników z daleka od nas. Dzisiaj tak nie jest. Miejmy nadzieję, że przyjdzie czas sprawiedliwości. Że ci, którzy odpowiadają za to tutaj w Polsce, chociażby poprzez rozdzielenie wizyt, zostaną ocenieni przez sądy, a jeśli te uznają ich winę, zostaną ukarani - mówił prezes PiS. - A grupa agentów i awanturników znajdzie się w zakładach karnych i to mam nadzieję, że na długie lata - dodał.
- Bo dzisiaj te prawa są zabierane, bo jest łamane prawo, bo władza, która dzisiaj jest u steru, po prostu uznała, że jej prawo nie obowiązuje. Ale przyjdzie dzień zwycięstwa, mamy już kampanię prezydencką, to jest wielka nasza nadzieja. Wielka nadzieja na zmianę, na koniec tych bardzo złych czasów, tego bardzo złego roku. Miejmy nadzieję, że to jest tego rodzaju rok pierwszy i ostatni - zakończył prezes PiS.
Przeciwnicy Kaczyńskiego: "kłamca, kłamca!"
Poza Kaczyńskim na Placu Piłsudskiego pojawili się też inni politycy PiS-u: Mateusz Morawiecki, Mariusz Błaszczak, Przemysław Czarnek, Anna Zalewska i Marek Suski. Przemówienie Kaczyńskiego zakłócał mężczyzna, krzyczący: "kłamca, kłamca!".
Zgromadzeni przed Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku trzymali transparenty z hasłami: "Smoleńsk 2010 pamiętamy!", "Jarek zabieraj te schody niezgody", "Współwinni zbrodni wciąż żyją bezkarnie. Mord Smoleńsk 2010", a także tablicę z napisem: "Kaczyński oszalał, ogłosił się samozwańczym inkwizytorem. Posyła na stos posła Tomczyka bo ten ujawnił łgarstwa Macierewicza". Protestujący mieli ze sobą także wieniec z napisem: "Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który, ignorując wszelkie procedury, nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach. Spoczywajcie w pokoju. Naród Polski".
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET