Akcja policji i służb pod Warszawą. Informacje o kolejnej grupie dywersantów
Do szeroko zakrojonej akcji policji i służb specjalnych doszło w miniony piątek w okolicach podwarszawskich Ząbek – dowiedzieli się dziennikarze śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski i Radosław Gruca z RadioZET.pl. Zatrzymano jedną osobę. Według naszych informatorów może chodzić o członka zagranicznej grupy sabotażowej, która miała działać na terenie Polski.
Akcja policji i służb pod Warszawą
Po ostatnich poważnych pożarach na terenie Polski powołano sztab składający się z przedstawicieli wszystkich służb specjalnych i policji podległych MSWiA oraz ministerstwu obrony narodowej. Sztab ten bada między innymi przypadki podpaleń pod kątem ewentualnych działań sabotażowych i jest w stałym kontakcie z oficerami łącznikowymi kilku państw europejskich. Działa w jednym z budynków Komendy Głównej Policji.
W piątek w okolicach Ząbek pod Warszawą doszło do szeroko zakrojonej akcji policji prowadzonej w koordynacji ze służbami specjalnymi – ustalili dziennikarze śledczy Radia ZET i RadioZET.pl. Z naszych informacji wynika, że była ona efektem pracy tego specjalnego sztabu. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, w ręce służb wpadła jedna osoba. Może chodzić o członka zagranicznej grupy sabotażowej działającej na terenie Polski.
Działania sabotażowe Polsce. Służby na tropie dywersantów
W grupie tej mogło działać kilka osób i może być ona związana z ostatnimi spektakularnymi pożarami – przekazały nasze źródła.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński na pytania Radia ZET o tę sprawę odpowiedział: "Służby specjalne na całym świecie działają w skrytości, a o wyniku swoich realizacji informują na końcu. Dlatego jako rzecznik koordynatora służb nie komentuję jakichkolwiek spekulacji na ten temat".
W poniedziałek premier Donald Tusk mówił w TVN24 o "aresztowanych dziewięciu podejrzanych z postawionymi zarzutami, którzy zaangażowali się bezpośrednio na zlecenie rosyjskich służb w akty sabotażu w Polsce. Dotyczy to pobicia, podpalenia, próby podpalenia" – precyzował.
Według źródeł Radia ZET i RadioZET.pl informacje przekazane przez szefa rządu nie uwzględniały piątkowej akcji policji i służb specjalnych. Oznacza to, że osoba zatrzymana w piątek pod Warszawą byłaby kolejną osobą podejrzewaną o udział w zagranicznej grupie sabotażowej działającej na terenie Polski.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET