Akcja TOPR przy podejściu nad Czarny Staw. Życia turysty nie udało się uratować
Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe poinformowało o śmierci turysty, u którego doszło do zatrzymania krążenia podczas podejścia znad Morskiego Oka nad Czarny Staw pod Rysami.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były najczęstsze interwencje ratowników TOPR w miniony weekend.
- Dlaczego ratownicy TOPR apelują o ostrożność podczas wędrówek.
- Co przyczyniło się do śmierci turysty w Tatrach nad Morskim Okiem.
Śmierć turysty w Tatrach
Minionej nocy z soboty na niedzielę ratownicy TOPR interweniowali w Tatrach 13 razy, a podczas całej minionej doby – blisko 30 razy. W niedzielę nad ranem zmarł turysta, u którego doszło do zatrzymania krążenia podczas podejścia znad Morskiego Oka nad Czarny Staw pod Rysami. - W ciągu całej doby interweniowaliśmy blisko 30 razy, a w ciągu nocy mieliśmy 13 zgłoszeń od potrzebujących pomocy – powiedział ratownik dyżurny TOPR.
Zgłoszenie o zatrzymaniu krążenia wpłynęło do centrali TOPR nad ranem. Ratownicy dotarli do poszkodowanego na pokładzie śmigłowca i przetransportowali go do szpitala, jednak jego życia nie udało się uratować.
Wśród pozostałych interwencji były m.in. utknięcie w trudnym terenie w rejonie Granatów oraz poważna kontuzja nogi na szlaku przez Boczań do Doliny Gąsienicowej. Ratownicy pomagali także w przypadkach licznych omdleń i zasłabnięć.
W Tatrach panuje obecnie bardzo duży ruch turystyczny. Pod popularnymi szczytami tworzą się kolejki turystów oczekujących na wejście, m.in. na Giewont i Rysy. Ratownicy apelują o ostrożność, dostosowanie trasy do własnych możliwości i rozwagę podczas górskich wędrówek.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET