Tragiczny wypadek polskiego autobusu, znamy szczegóły. „Wracali z Medziugorie do Polski”
- Ludzie wracali z Medziugorie do Polski. Na pokładzie było 57 pasażerów i 2 kierowców - powiedział w rozmowie z reporterem Radia ZET Tomaszem Kubatem Tadeusz Dykas, właściciel firmy przewozowej, do której należał autokar, który miał wypadek na Węgrzech. Według pierwszych doniesień zginęło 12 osób.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności wypadku polskiego autobusu na Węgrzech.
- Co wiadomo o stanie technicznym autobusu przed wypadkiem.
- Dlaczego policja podejrzewa zaśnięcie kierowcy jako przyczynę wypadku.
Węgry. Tragiczny wypadek polskiego autobusu
Do tragicznego wypadku z udziałem polskiego autobusu doszło w nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3 pomiędzy miejscowościami Mezőkeresztes i Mezőnagymihály w północno-wschodniej części Węgier. Jak dowiedział się reporter Radia ZET Tomasz Kubat, był to powrót do kraju po tygodniowej pielgrzymce do Medziugorie.
- To była pielgrzymka organizowana przez biuro Floratur z Podkarpacia. Ludzie wracali z Medziugorie do Polski. Na pokładzie było 57 pasażerów i 2 kierowców – powiedział w rozmowie z Radiem ZET Tadeusz Dykas, właściciel firmy przewozowej, do której należał pojazd.
Autokar był w bardzo dobrym stanie, jak mówi właściciel, miesiąc temu przechodził badania techniczne. Nie ma też żadnych oficjalnych informacji dotyczących przyczyn wypadku, choć policja w swoim komunikacie jako prawdopodobny powód wskazała zaśnięcie kierowcy pojazdu.
- Jestem na Węgrzech, ale nie mam informacji o przyczynach wypadku. Obydwaj kierowcy żyją, są obecnie przesłuchiwani przez policję – przekazał Dykas.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET