Tragiczny wypadek polskiego autobusu, znamy szczegóły. „Wracali z Medziugorie do Polski”

1 min. czytania
16.08.2026 09:39
Obserwuj nas na Google

- Ludzie wracali z Medziugorie do Polski. Na pokładzie było 57 pasażerów i 2 kierowców - powiedział w rozmowie z reporterem Radia ZET Tomaszem Kubatem Tadeusz Dykas, właściciel firmy przewozowej, do której należał autokar, który miał wypadek na Węgrzech. Według pierwszych doniesień zginęło 12 osób.

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech
fot. EPA/ZOLTAN MATHE

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były okoliczności wypadku polskiego autobusu na Węgrzech.
  • Co wiadomo o stanie technicznym autobusu przed wypadkiem.
  • Dlaczego policja podejrzewa zaśnięcie kierowcy jako przyczynę wypadku.

Węgry. Tragiczny wypadek polskiego autobusu

Do tragicznego wypadku z udziałem polskiego autobusu doszło w nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3 pomiędzy miejscowościami Mezőkeresztes i Mezőnagymihály w północno-wschodniej części Węgier. Jak dowiedział się reporter Radia ZET Tomasz Kubat, był to powrót do kraju po tygodniowej pielgrzymce do Medziugorie.

- To była pielgrzymka organizowana przez biuro Floratur z Podkarpacia. Ludzie wracali z Medziugorie do Polski. Na pokładzie było 57 pasażerów i 2 kierowców – powiedział w rozmowie z Radiem ZET Tadeusz Dykas, właściciel firmy przewozowej, do której należał pojazd.

Redakcja poleca

Autokar był w bardzo dobrym stanie, jak mówi właściciel, miesiąc temu przechodził badania techniczne. Nie ma też żadnych oficjalnych informacji dotyczących przyczyn wypadku, choć policja w swoim komunikacie jako prawdopodobny powód wskazała zaśnięcie kierowcy pojazdu.

- Jestem na Węgrzech, ale nie mam informacji o przyczynach wypadku. Obydwaj kierowcy żyją, są obecnie przesłuchiwani przez policję – przekazał Dykas.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET