Akty dywersji na kolei, jest ruch BBN. "Prezydent informowany na bieżąco”
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego przekazało, że prezydent Karol Nawrocki jest na bieżąco informowany o sprawie aktów dywersji na polskiej kolei. "To poważna sytuacja, dlatego wymaga szczególnego monitoringu oraz rzetelnego komunikowania przez wszystkie strony zaangażowane w jej wyjaśnianie" - czytamy w komunikacie BBN.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania prowadzi BBN w związku z incydentami na kolei.
- Dlaczego incydenty na kolei są uważane za akty dywersji.
- Co zrobiła ABW na miejscu aktu dywersji.
BBN zbiera informacje nt. incydentów na kolei
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego przekazało, że zbiera i weryfikuje informacje na temat incydentów na kolei noszących znamiona aktów dywersji. BBN podkreśliło, że prezydent Karol Nawrocki jest na bieżąco informowany o sprawie. Dodało, że sytuacja wymaga rzetelnego komunikowania przez wszystkie strony.
"W związku z ujawnionymi, celowymi i noszącymi znamiona aktów dywersji uszkodzeniami infrastruktury kolejowej na linii nr 7 (Warszawa-Dorohusk) Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zbiera i weryfikuje informacje na temat tych incydentów” - przekazało BBN na X.
Wcześniej premier Donald Tusk za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazał, że potwierdziły się wcześniejsze informacje o tym, iż uszkodzenie torów kolejowych w woj. mazowieckim to akt dywersji.
ABW na miejscu aktu dywersji
Po informacji przekazanej przez Tuska również minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zapewnił, że służby zaangażowane są w wyjaśnianie tej sprawy. Na miejscu aktu dywersji działają już funkcjonariusze ABW.
"Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego działa we współpracy z policją, prokuraturą i służbami kolejowymi na miejscu aktu dywersji na trasie kolejowej Warszawa-Lublin. Ostatnie ustalenia z podjętych czynności zostały przedstawione premierowi Donaldowi Tuskowi” - napisał na X Tomasz Siemoniak.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET