Alarm w pociągu relacji Berlin-Warszawa. Zadzwonił i powiedział, że zostawił bagaż z bombą

1 min. czytania
30.03.2026 14:43
Obserwuj nas na Google

Policjanci z Kutna zatrzymali 22-latka, który wywołał fałszywy alarm bombowy. Mężczyzna zaciągnął hamulec ręczny w pociągu pospiesznym i zadzwonił na numer alarmowy mówiąc, że zostawił tam bagaż z ładunkiem wybuchowym.

tory
fot. Wojciech Olkusnik/East News (poglądowe)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Gdzie doszło do tego zdarzenia.
  • Co ustaliła policja.
  • Co grozi zatrzymanemu 22-latkowi.

Krzewie. Wywołał fałszywy alarm bombowy, został zatrzymany

W piątek 27 marca tuż po godzinie 20.00 do dyżurnego kutnowskiej policji wpłynęło zgłoszenie, że jeden z pasażerów pociągu relacji Berlin- Warszawa, w miejscowości Krzewie zaciągnął hamulec ręczny i oddalił się z miejsca zdarzenia. Chwilę później wpłynęło kolejne zgłoszenie. Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy i poinformował, że w pociągu tej samej relacji zostawił bagaż z ładunkiem wybuchowym. Na miejsce natychmiast wysłano funkcjonariuszy.

Policjanci w pobliżu torów kolejowych zatrzymali mężczyznę, odpowiadającemu rysopisowi pasażera, który miał uciec z pociągu. Był to ten sam 22-latek, który wcześniej zadzwonił na numer alarmowy i wywołał fałszywy alarm bombowy.

Redakcja poleca

W pociągu nie znaleziono materiałów wybuchowych

Pirotechnicy sprawdzili pociąg i na szczęście nie znaleźli w nim żadnych materiałów wybuchowych. 22-latek został zatrzymany i usłyszał zarzut bezpodstawnego zawiadomienia o zagrożeniu życia lub zdrowiu wielu osób czyli wywołania fałszywego alarmu. Grozi mu za to nawet do 8 lat więzienia. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Źródło: Radio ZET/Policja

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET