Alarm w pociągu relacji Berlin-Warszawa. Zadzwonił i powiedział, że zostawił bagaż z bombą
Policjanci z Kutna zatrzymali 22-latka, który wywołał fałszywy alarm bombowy. Mężczyzna zaciągnął hamulec ręczny w pociągu pospiesznym i zadzwonił na numer alarmowy mówiąc, że zostawił tam bagaż z ładunkiem wybuchowym.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Gdzie doszło do tego zdarzenia.
- Co ustaliła policja.
- Co grozi zatrzymanemu 22-latkowi.
Krzewie. Wywołał fałszywy alarm bombowy, został zatrzymany
W piątek 27 marca tuż po godzinie 20.00 do dyżurnego kutnowskiej policji wpłynęło zgłoszenie, że jeden z pasażerów pociągu relacji Berlin- Warszawa, w miejscowości Krzewie zaciągnął hamulec ręczny i oddalił się z miejsca zdarzenia. Chwilę później wpłynęło kolejne zgłoszenie. Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy i poinformował, że w pociągu tej samej relacji zostawił bagaż z ładunkiem wybuchowym. Na miejsce natychmiast wysłano funkcjonariuszy.
Policjanci w pobliżu torów kolejowych zatrzymali mężczyznę, odpowiadającemu rysopisowi pasażera, który miał uciec z pociągu. Był to ten sam 22-latek, który wcześniej zadzwonił na numer alarmowy i wywołał fałszywy alarm bombowy.
W pociągu nie znaleziono materiałów wybuchowych
Pirotechnicy sprawdzili pociąg i na szczęście nie znaleźli w nim żadnych materiałów wybuchowych. 22-latek został zatrzymany i usłyszał zarzut bezpodstawnego zawiadomienia o zagrożeniu życia lub zdrowiu wielu osób czyli wywołania fałszywego alarmu. Grozi mu za to nawet do 8 lat więzienia. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Źródło: Radio ZET/Policja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET