`

Amber Gold: co to za afera? Wyrok, odszkodowania, caryca

3 min. czytania
Aktualizacja 29.08.2025
29.08.2025 11:51
Obserwuj nas na Google

Amber Gold to jedna z największych afer XXI wieku. Pierwsza piramida finansowa, która odbiła się tak szerokim echem w Polsce. Jak potoczyła się ta historia?

Amber Gold
fot. Wojciech Olszanka/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka afera wiąże się ze spółką Amber Gold.
  • Ilu Polaków zostało poszkodowanych.
  • Ilu poszkodowanych zdecydowało się na cywilny pozew zbiorowy.

Amber Gold: piramida finansowa

W 2009 roku 25-letni biznesmen z Gdańska Marcin Plichta omamił Polaków wizją bogactwa przy niewielkiej inwestycji w  złoto. Charakterystyczne bordowe logo z żółtym krzyżem zalało Polskę. Krzyż morowy z XVI wieku miał chronić przed zarazą, nie uchronił jednak Polaków przed katastrofą.

Logo Amber Gold
Fot.

Amber Gold kusiło wysokim oprocentowaniem – przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku i znacznie przewyższającym oprocentowanie lokat bankowych – oraz chwytliwymi sloganami: „Finanse najwyższej próby”, „Zaufanie, bezpieczeństwo, zysk”, „Gwarancja bezpieczeństwa lokat”. Zadziałała również „magia złota” – nieodzownie kojarzącego się z bogactwem. Okazało się jednak, że była to klasyczna piramida finansowa.

Po głośnym upadku Amber Gold w 2012 roku oszacowano, że ofiarą padło 18 tys. osób. Jak do tego doszło?

Amber Gold: upadek

– Firma od początku miała bardzo złe opinie, prezes P. miał wyrok. Mieliśmy tego świadomość. Jednakże to były błędy młodości – mówiła w 2012 roku była pracownica Amber Gold w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”. – Moralnie czuję się strasznie, ale też zostałam oszukana. We wszystko wierzyliśmy do samego końca. Do końca klientów uspokajałam – powiedziała kobieta.

Problemy z wypłatami pojawiły się w lipcu 2012 roku. „W związku ze zmianą numeru rachunku bankowego Amber Gold Sp. z o.o. konieczna była migracja danych naszych klientów. W celu zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa proces ten uległ wydłużeniu ze względu na napotkane problemy techniczne. W związku z tym przez ostatni tydzień niektóre operacje wypłat musiały odbywać się ręcznie, co mogło spowodować w niektórych przypadkach błędy bądź kilkudniowe opóźnienia” – przekazał 21 lipca 2012 r., podczas spotkania z dziennikarzami szef spółki Amber Gold.

13 sierpnia 2012 roku zarząd teoretycznie świetnie prosperującej firmy niespodziewanie poinformował o zamiarze likwidacji spółki.

Amber Gold: KNF, OLT Express, komisja śledcza

Szokujące było to, że Komisja Nadzoru Finansowego interesowała się spółką już od w 2010 roku. Uznano wówczas, że spółka prowadzi działalność bankową bez stosownych zezwoleń, zawiadomiono nawet Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Wrzeszcz, ale gdańscy prokuratorzy odmówili wszczęcia śledztwa.

„KNF odwołała się od tej decyzji, a sąd nakazał prokuraturze ponowne przyjrzenie się sprawie. Tak też się stało, jednak i tym razem bez większych efektów, gdyż śledztwo umorzono. Od tej decyzji KNF również się odwołała, a sąd znowu przyznał jej rację. Ostatecznie śledztwo trafiło najpierw do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, i to dopiero ona - po opisanych powyżej problemach Amber Gold i OLT Express, zdecydowała się latem 2012 r. postawić zarzuty Marcinowi P. Postępowanie kończyli jednak nie prokuratorzy z Gdańska, a z Łodzi - tam bowiem prokurator generalny nakazał przenieść śledztwo” – przypominała w 2022 roku „Gazeta Wyborcza”.

Emocje wzbudziła też rola syna premiera Donalda Tuska w liniach lotniczych OLT Express, której głównym udziałowcem był Amber Gold. W 2017 roku Michał Tusk potwierdził przed komisją śledczą ds. Amber Gold, że od 15 marca 2012 r. łączyła go z OLT Express umowa o świadczenie usług doradczych i menadżerskich, a od 16 kwietnia 2012 r. był zatrudniony na etat w Porcie Lotniczym Gdańsk, na stanowisku specjalisty ds. marketingu.

Powołana w 2017 roku komisja śledcza ds. Amber Gold zgromadziła mnóstwo widzów przed telewizorami. W pamięci Polaków zapisała się m.in. zabawna wymiana zdań pomiędzy Markiem Suskim a sędzią Ryszardem Milewskim, która rozbawiła Małgorzatę Wassermann.

Oglądaj

„Caryca” na stałe weszła do języka.

Amber Gold: pozew, wyrok, odszkodowania

W 2012 r. sąd rejonowy w Gdańsku ogłosił upadłość likwidacyjną spółki Amber Gold. Sąd Okręgowy w Gdańsku wymierzył Marcinowi Plichcie karę 15 lat pozbawienia wolności, a jego żonie Katarzynie – 12,5 roku. W maju 2022 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku podtrzymał wyrok wobec Marcina Plichty, a Katarzynie zmniejszył wymiar kary do 11,5 roku i zasądził 67,5 tys. zł grzywny.

Kobieta wyszła z więzienia warunkowo wiosną 2023 roku. Okres próby potrwa do 13 kwietnia 2026 r. Marcin Plichta wciąż pozostaje w więzieniu. O ile sąd nie zwolni go wcześniej, wyjdzie dopiero w 2027 roku.

29 sierpnia 2025 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie  oddalił pozew grupowy blisko 200 klientów Amber Gold, domagających się odszkodowania od Skarbu Państwa. To zmiana wobec wcześniejszego wyroku sądu I instancji, który w 2022 roku zasądził poszkodowanym ponad 20 mln zł.

Źródło: Radio ZET/ wyborcza.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET