Anna zaginęła na Majorce. W tle tajemniczy mężczyzna. „Niepokojące”
W pierwszej połowie maja policja udostępniła wizerunek zaginionej Anny Wilskiej. 33-latka od ubiegłego roku miała przebywać na hiszpańskiej Majorce. Teraz nowe informacje dotyczące poszukiwań kobiety przekazał „Fakt”. Kluczowa może okazać się rola tajemniczego mężczyzny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nowe informacje pojawiły się po zaginięciu Anny Wilskiej.
- Co uważa się za kluczowe w ustaleniu przebiegu zdarzeń.
- Jakie działania podejmują detektywi w celu odnalezienia Anny.
Anna Wilska zaginęła. Polka zniknęła na Majorce
Informacje o zaginięciu Anny Wilskiej 11 maja przekazała Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie. Według ustaleń funkcjonariuszy rodzina ostatni raz kontaktowała się z zaginioną w połowie kwietnia 2026 roku. Kobieta od listopada 2025 roku miała przebywać na Majorce.
W kolejnych dniach po upublicznieniu wizerunku zaginionej zaczęły pojawiać się nowe informacje dotyczące jej życia na Majorce. Ustalono, że ostatni kontakt telefoniczny, jaki nawiązała z rodziną odbył się 13 kwietnia. Wtedy rozmawiała z bratem, ale połączenie nagle się urwało.
17 kwietnia rodzina otrzymała od Anny wiadomość, która została nadana z konta obcego mężczyzny na Instagramie. Jej treść była mocno niepokojąca. „Jestem w Hiszpanii i zostałam okradziona na plaży. Nie mam telefonu ani paszportu, ani nic. Jakby moja siostra podała jej numer telefonu i mógłbyś mi ten tutaj wysłać, to do niej zadzwonię później, żeby się nie martwiła, bo nie mam nawet jak odpisać i wszystkie kontakty mam stracone. Dzięki wielkie!”. Od tamtej pory kontakt z kobietą miał się całkowicie urwać. Wiadomo, że 14 kwietnia złożyła zawiadomienie na policję o kradzieży dokumentów.
Grupa detektywów szuka 33-latki
Teraz „Fakt” przekazał nowe informacje w sprawie. Dziennikarze skontaktowali się Dawidem Burzackim, koordynatorem międzynarodowego zespołu detektywów, który poszukuje kobiety. Według niego kluczowe jest ustalenie tego, co działo się z Anną od momentu, kiedy zgłosiła się na policję, do czasu wysłania wiadomości z profilu nieznanego mężczyzny. - To bardzo ważny przedział czasowy. Musimy ustalić, gdzie była, z kim miała kontakt, gdzie nocowała i czy ktoś rzeczywiście jej pomagał - mówi Burzacki, który zaznacza, że detektywi pracują nad ustaleniem tożsamości tajemniczego mężczyzny. - Na pewno jest osobą, która może posiadać informacje istotne dla sprawy. Niepokojące jest to, że po kontakcie z siostrą Anny nie chciał podać swojego numeru telefonu ani prawdziwych danych - dodaje.
Detektyw tłumaczy, że ekipa poszukiwawcza działa wielowątkowo, aby rozwiązać sprawę zaginięcia kobiety. Na ten moment specjaliści skupiają się na ustaleniu, które miejsce na wyspie zamieszkiwała Polka. - W takich sprawach nie można opierać się wyłącznie na jednym tropie. Trzeba równolegle sprawdzać miejsce pobytu, ostatnie kontakty, monitoring, hostele, miejsca pracy, znajomych, osoby przypadkowe i wszystkie ślady cyfrowe. Każda luka w czasie może mieć znaczenie. W przypadku ustalenia miejsca ostatniego pobytu i zabezpieczenia śladów zapachowych rozważamy również wykorzystanie w poszukiwaniach specjalnie szkolonych psów - tłumaczy „Faktowi” Burzacki.
Źródło: Radio ZET/ Fakt/ KPP Gniezno
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET