Atak hakerski na Uniwersytet Warszawski. Wyciekło około 200 tys. plików
W nocy z 15 na 16 kwietnia w darknecie pojawiło się ok. 200 tys. plików, które zostały uzyskane w wyniku ataku hakerskiego na Uniwersytet Warszawski. Mogły się wśród nich znaleźć dane osobowe m.in. pracowników, studentów i kandydatów na studia. Uczelnia współpracuje w tej sprawie m.in. z CERT Polska oraz z Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do naruszenia ochrony danych osobowych na Uniwersytecie Warszawskim.
- Które dane osobowe zostały opublikowane w darknecie po włamaniu.
- Jakie działania podjęto, by zminimalizować skutki ataku na UW.
- Dlaczego UW współpracuje z instytucjami zwalczającymi cyberprzestępczość.
Atak hakerski na Uniwersytet Warszawski
We wtorek Uniwersytet Warszawski opublikował komunikat dotyczący naruszenia ochrony danych osobowych. Ma to związek z atakiem hakerskim, którego dokonano 9 lutego. „Do naruszenia doszło w wyniku nieuprawnionego dostępu do systemów informatycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Osoba nieuprawniona zalogowała się do systemu przy użyciu prawidłowych danych dostępowych (loginu i hasła), które zostały wcześniej przejęte – najprawdopodobniej w wyniku działania złośliwego oprogramowania na urządzeniu użytkownika” - przekazała uczelnia.
W nocy z 15 na 16 kwietnia w darknecie pojawiło się ok. 200 tys. plików, które uzyskano dzięki włamaniu na serwery UW. 38,2 tys. z nich mogło zawierać dane osobowe m.in.: pracowników, studentów i kandydatów na studia. Wśród wykradzionych informacji mogą być np.: imię i nazwisko, data urodzenia, płeć, obywatelstwo, numer PESEL, numer i seria dokumentu tożsamości, nr paszportu, adres zamieszkania, adres e-mail, numer telefonu, nazwa użytkownika, numer rachunku bankowego, dane z dokumentów podatkowych, informacje dotyczące zdrowia, ubezpieczeń czy wizerunek.
Uniwersyteckie dane opublikowane w darknecie
"W toku analizy ustalono, że opublikowany w darknecie zbiór danych obejmował bardzo dużą liczbę plików (ok. 200 tys., rozmiar: 850 GB). Zdecydowana większość plików z danymi osobowymi pochodzi z dwóch jednostek Uniwersytetu Warszawskiego – Wydział Neofilologii oraz Wydział Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji. Część z nich (ok. 650 GB) stanowiły materiały audiowizualne o charakterze publicznym" - dodał w komunikacie uniwersytet.
Uczelnia zapewnia o podjętych działaniach w tej sprawie. Wśród nich są m.in.: odizolowanie zagrożonych systemów, wymuszony reset haseł, wprowadzenie dodatkowego zabezpieczenia logowania. Dodatkowo Uniwersytet Warszawski współpracuje z instytucjami, które zajmują się cyberprzestępczością: CERT Polska, Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości i Prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych. UW zaleca wszystkim potencjalnym ofiarom ataku działania działania zapobiegające, w tym: zastrzeżenie numeru PESEL, monitorowanie aktywności kredytowej, włączenie alertów o próbach wykorzystania danych, czy zmiany haseł, np. do bankowości internetowej czy poczty elektronicznej.
Źródło: Radio ZET/Uniwersytet Warszawski
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET