`

Atak na polskiego ambasadora w Rosji. Jest reakcja MSZ

2 min. czytania
20.11.2025 15:40
Obserwuj nas na Google

Po niedzielnym ataku na ambasadora RP w Rosji, do którego doszło w Sankt Petersburgu, MSZ wezwało na rozmowę Andrieja Ordasza, charge d'affaires Rosji w Polsce - poinformował w czwartek rzecznik ministerstwa Maciej Wewiór.

MSZ
fot. Eryk Stawiński/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co spotkało polskiego ambasadora w Rosji.
  • Dlaczego został wezwany charge d'affaires Rosji w Polsce.
  • Co oznacza wycofanie zgody na działalność rosyjskiego konsulatu w Gdańsku.

Atak na polskiego ambasadora w Rosji. MSZ reaguje, jest wezwanie

Rzecznik MSZ potwierdził w rozmowie z dziennikarzami w Brukseli, że w niedzielę doszło do incydentu z udziałem ambasadora RP w Rosji Krzysztofa Krajewskiego, który przed spotkaniem z przedstawicielami Polonii w Petersburgu został zaatakowany przy ul. Newski Prospekt przez grupkę ok. dziesięciu pikietujących mężczyzn. - Został zaatakowany najpierw werbalnie, a potem sytuacja eskalowała i była nawet próba fizycznej napaści. Musiała interweniować ochrona pana ambasadora - powiedział Maciej Wewiór.

Przekazał, że w środę przed południem do MSZ został wezwany charge d'affaires Rosji w Polsce. - W trzech celach: po pierwsze, by wręczyć mu notę wycofującą naszą zgodę na funkcjonowanie ostatniego konsulatu rosyjskiego w Polsce [chodzi o placówkę w Gdańsku - red.]. Drugim tematem było wyrażenie naszego oburzenia za usunięcie płaskorzeźb na cmentarzu w Katyniu, a trzecim sytuacja z niedzieli - wyjaśnił.

Redakcja poleca

Podkreślił przy tym, że polski ambasador pełni swoją rolę w "bardzo trudnych warunkach w państwie, które nie jest przyjazne Polsce". Dodał jednak, że strona rosyjska przyznała rację polskim władzom, że takie sytuacje, jak atak na ambasadora, nie powinny się zdarzać. Rzecznik przypomniał, że MSZ wprowadziło już ograniczenia dotyczące poruszania się rosyjskich dyplomatów po Polsce. Poinformował także, iż Polska próbuje przekonać do podobnych kroków swoich europejskich partnerów.

- Uważamy, że dyplomaci rosyjscy nie powinni korzystać z dobrodziejstw strefy Schengen - ocenił Wewiór. Potwierdził również doniesienia o tym, że - zgodnie z notą przekazaną Rosjanom - konsulat rosyjski w Gdańsku musi zostać zamknięty do północy 23 grudnia. Do tego momentu jego pracownicy muszą opuścić terytorium RP. Dotychczas jednak Rosja nie zareagowała formalnie na tę decyzję.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET