Atak na ratowników medycznych. Interweniowała policja

2 min. czytania
02.08.2025 11:47
Obserwuj nas na Google

Szarpał, wyzywał i zdemolował sprzęt medyczny. 66-letni mężczyzna trafił na izbę wytrzeźwień po agresywnym ataku na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Oświęcimiu. Policja wszczęła postępowanie w sprawie napaści na ratowników medycznych.

fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do ataku na ratowników w Oświęcimiu.
  • Co spowodowało agresywne zachowanie pacjenta w szpitalu.
  • Jakie zarzuty postawiono agresorowi po interwencji policji.
  • Dlaczego kary za atak na ratownika medycznego są surowsze.

Atak na ratowników w Oświęcimiu. Interweniowała policja

Do zdarzenia doszło 31 lipca, tuż przed godziną 18 w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Oświęcimiu. Policję wezwano po tym, jak pacjent zachowywał się agresywnie wobec personelu medycznego.

Z relacji ratowników wynika, że mężczyzna był wyraźnie pijany, rzucał obelgami, szarpał pracowników i zniszczył sprzęt medyczny. Agresor został obezwładniony jeszcze przed przyjazdem funkcjonariuszy.

Redakcja poleca

66-latek miał 1,6 promila. Trafił do izby wytrzeźwień

Policja przejęła zatrzymanego, którym okazał się 66-letni mieszkaniec Chełmka. Badanie alkomatem wykazało 1,6 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna trafił do izby wytrzeźwień. Funkcjonariusze rozpoczęli postępowanie w związku z trzema poważnymi zarzutami:

  • naruszenia nietykalności cielesnej ratowników medycznych,
  • ich znieważenia,
  • uszkodzenia szpitalnego sprzętu.

Jakie kary grożą za atak na ratownika medycznego?

Zgodnie z polskim prawem, ratownicy medyczni są traktowani jak funkcjonariusze publiczni, co oznacza surowsze sankcje. W przypadku 66-latka za uszkodzenie mienia grozi kara do 5 lat więzienia, za naruszenie nietykalności cielesnej ratownika – do 3 lat, a za znieważenie – nawet rok pozbawienia wolności.

Coraz więcej ataków na personel medyczny

To kolejny przypadek przemocy wobec pracowników ochrony zdrowia. W czerwcu w Krakowie doszło do brutalnego ataku, w którym zginął lekarz Tomasz Solecki. Sprawca – 35-letni funkcjonariusz Służby Więziennej – zaatakował lekarza nożem w gabinecie Szpitala Uniwersyteckiego, twierdząc, że był niezadowolony z leczenia.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET