Atak nożem po koncercie we Włocławku. Jeden trzymał, drugi zadawał ciosy. Nowe informacje

2 min. czytania
07.05.2026 12:15
Obserwuj nas na Google

Nowe informacje w sprawie ataku po koncercie zespołu Ich Troje we Włocławku. Prokuratura postawiła zarzuty dwóm mężczyznom - jeden z nich miał przytrzymywać Pawła K., podczas gdy drugi zadawał mu ciosy nożem. Jednocześnie wciąż jest wyjaśniana kwestia tego, czy 38-latek wcześniej ugodził nożem kobietę.

Policja
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co wydarzyło się po koncercie Ich Troje we Włocławku.
  • Jakie zarzuty prokuratura postawiła dwóm mężczyznom.
  • Jakie są dotychczasowe ustalenia śledczych.

Atak po koncercie Ich Troje we Włocławku

Prokuratura stawia zarzuty w sprawie incydentu, do którego doszło w niedzielę we Włocławku. W bocznych ulicach w pobliżu Starego Rynku, na którym chwilę wcześniej odbywał się koncert zespołu Ich Troje, doszło do ataku z użyciem noża. Lokalne media relacjonowały, że wszystko zaczęło się od ataku 38-letniego mężczyzny na 44-letnią kobietę. Miał ją ugodzić nożem i rzucić się do ucieczki. W pogoń za nim ruszyli świadkowie. Lokalna policja potwierdzała, że 38-latek został ujęty przez dwóch innych mężczyzn, a następnie pobity i również ugodzony nożem. Zarówno 38-latek, jak i 44-latka trafili do szpitala w ciężkim stanie.

Prokuratura wyjaśnia, co dokładnie wydarzyło się tej nocy. W rozmowie z portalem RadioZET.pl prok. Małgorzata Kręcicka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej we Włocławku wyjaśniła, że potrzeba do tego jeszcze trochę czasu. - Trwają czynności, które weryfikują przebieg zdarzenia. W mediach pojawiła się taka wersja wydarzeń, jednak może ona ulec zmianie. Nie mogę jej potwierdzić, ani zaprzeczyć. Zbierane są materiały dowodowe, które mogą rzucić na wszystko zupełnie inny cień - przekazała nam rzeczniczka prokuratury.

Redakcja poleca

Prokuratura stawia zarzuty. Śledztwo trwa

Na razie zarzuty postawiono dwóm mężczyznom, którzy zaatakowali 38-letniego Pawła K. Dotyczą spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu zagrażającego życiu poprzez zadanie ciosów nożem i spowodowanie wielomiejscowych ran kłutych. Według dotychczasowych ustaleń 37-letni Dawid S. przytrzymywał Pawła K., podczas gdy 46-letni Paweł B. zadawał mu ciosy nożem. Dla Pawła B. było to działanie w warunkach recydywy. Do tej części przebiegu wydarzeń śledczy zdają się nie mieć wątpliwości. 

- Jest wysokie prawdopodobieństwo i uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa przez dwóch podejrzanych mężczyzn. Sąd podzielił nasze stanowisko i zastosował wobec nich areszt - powiedziała w rozmowie z nami prok. Kręcicka. - Zostali przesłuchani i złożyli wyjaśnienia. Jeden z mężczyzn nie przyznał się, drugi przyznał się częściowo - potwierdził udział w zdarzeniu, ale nie spowodowanie ciężkich obrażeń - dodała.

Prokuratura zwraca uwagę, że całe zdarzenie było bardzo dynamiczne, dlatego ustalenie jego dokładnego przebiegu może być czasochłonne. Nie ma jeszcze decyzji, co do ewentualnych zarzutów dla Pawła K. W tej części sprawa wciąż jest wyjaśniana. - Na razie ma status pokrzywdzonego - zaznaczyła rzeczniczka włocławskiej prokuratury.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET