`

Atak nożownika w Legnicy. Nie żyje 40-latek. "Był w stanie krytycznym"

2 min. czytania
12.03.2025 11:17
Obserwuj nas na Google

We wtorek wieczorem na Dolnym Śląsku doszło do wstrząsającego ataku nożownika. Mężczyzna zaatakował dwie osoby. - Jedna z tych osób w wieku 40 lat była w stanie krytycznym. Niestety pomimo starań naszych lekarzy nie udało się uratować życia mężczyzny - mówi nam Krzysztof Maciejak, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy.

Policja
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER
  • We wtorek wieczorem w centrum Legnicy nożownik zaatakował dwie osoby 
  • Mężczyźni w wieku 48 i 40 lat zostali przewiezieni do szpitala w Legnicy 
  • Jeden z mężczyzn był w stanie krytycznym, jego życia nie udało się uratować

Atak nożownika w Legnicy. Jedna osoba nie żyje

Do wstrząsającego ataku doszło we wtorek po godzinie 20:00 na alei Rzeczypospolitej w Legnicy na Dolnym Śląsku. Jak poinformowała młodsza aspirant Anna Tersa z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy, napastnik ranił nożem dwóch mężczyzn. Przewieziono ich do szpitala. - W wyniku powstałych obrażeń jeden z tych mężczyzn dzisiaj nad ranem zmarł. Sprawą zajmuje się prokuratura - przekazała mł. asp. Anna Tersa z legnickiej policji w rozmowie z TVN24. Informację tę potwierdził również w rozmowie z portalem RadioZET.pl Krzysztof Maciejak, rzecznik prasowy legnickiego szpitala.

- Wczoraj w późnych godzinach wieczornych pogotowie przywiozło do szpitalnego oddziału ratunkowego naszego szpitala dwóch mężczyzn z ranami kłutymi ciała. Jedna z tych osób w wieku 40 lat była w stanie krytycznym. Po czynnościach resuscytacyjnych i reanimacyjnych została przewieziona na blok operacyjny. Niestety pomimo starań naszych lekarzy nie udało się uratować życia mężczyzny - mówi nam Krzysztof Maciejak, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy. - Drugi z przewiezionych pacjentów w wieku 48 lat miał rany kłute całego ciała. Po udzieleniu specjalistycznej pomocy został wypisany ze szpitala - dodaje Maciejak. Trwa policyjna obława z wykorzystaniem psa tropiącego. Znane są personalia sprawcy, służby nie podają motywu działania.

Źródło: Radio ZET/TVN24

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET