Atak nożownika w szpitalu w Krakowie. Lekarz walczy o życie
Do dramatycznych scen doszło we wtorkowy poranek w Krakowie. W Szpitalu Uniwersyteckim przy ul. Jakubowskiego 35-letni mężczyzna zaatakował nożem lekarza podczas wizyty pacjentki. Napastnik został zatrzymany przez ochronę, a ranny medyk walczy o życie w szpitalu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się w krakowskim szpitalu i jak doszło do ataku na lekarza.
- Kto zatrzymał napastnika i jakie działania podjęły służby.
- Jaki jest stan poszkodowanego lekarza i kim jest zatrzymany mężczyzna.
Atak nożownika w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie
We wtorek około godziny 10:30 w jednej z poradni na parterze Szpitala Uniwersyteckiego pojawił się agresor. 35-letni mężczyzna wtargnął do gabinetu, w którym lekarz prowadził konsultację z pacjentką. Następnie zadał lekarzowi kilka ciosów ostrym narzędziem w okolice brzucha.
Jak przekazał w rozmowie z Onetem rzecznik krakowskiej policji kom. Piotr Szpiech: "Na ten moment mamy jedną osobę poszkodowaną i jedną osobę zatrzymaną". Funkcjonariusze wciąż ustalają dokładne okoliczności tego zdarzenia.
Nożownik w Krakowie zatrzymany przez ochronę szpitala
Po dokonaniu ataku sprawca próbował zbiec z miejsca zdarzenia. Ochrona szpitala zareagowała natychmiast, obezwładniając napastnika i przekazując go policji. Mężczyzna został przewieziony na komisariat, gdzie będzie oczekiwał na dalsze czynności.
W rozmowie z Onetem rzeczniczka małopolskiej policji Katarzyna Cisło przekazała: "Agresor wybiegł ze szpitala, ale został zatrzymany przez ochronę szpitala i przekazany policji". Policja ujawniła także, że zatrzymany 35-latek nie był pacjentem przychodni i pochodzi spoza Małopolski.
Lekarz w ciężkim stanie po ataku nożem w krakowskim szpitalu
Pracownicy Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie potwierdzili, że zaatakowany lekarz natychmiast trafił na stół operacyjny. Jego stan został określony jako ciężki, a medycy walczą o jego życie. — W tym momencie nasz kolega jest operowany, jest w stanie ciężkim. Atak był niespodziewany, ta osoba nie czekała wcześniej w poczekalni, weszła bezpośrednio do gabinetu lekarza i tam nastąpił atak — powiedziała na antenie TVN24 rzeczniczka szpitala Maria Włodkowska.
Służby podkreślają, że sprawa jest rozwojowa, a kolejne szczegóły poznamy po zakończeniu śledztwa.
Źródło: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET