Atak z maczetą w Sosnowcu. Padły strzały
W piątek nad ranem w Sosnowcu doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem mężczyzny uzbrojonego w maczetę. Zaatakował on policjantów, którzy przyjechali na interwencję. Funkcjonariusze użyli broni palnej. Mężczyzna został ranny i zmarł w szpitalu. Trwa śledztwo pod nadzorem prokuratora.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do incydentu z mężczyzną z maczetą w Sosnowcu.
- Dlaczego policjanci użyli broni palnej podczas interwencji.
- Co wydarzyło się po interwencji policji i transportowaniu mężczyzny do szpitala.
- Które działania podjęto po incydencie na ulicy Mikołajczyka.
Mężczyzna z maczetą uszkodził samochody i autobus
Do zdarzenia doszło około godziny 5:00 przy ulicy Mikołajczyka w Sosnowcu. Policjanci zostali wezwani na interwencję w związku ze zgłoszeniem o agresywnym mężczyźnie, który poruszał się ulicą z maczetą w ręku. Według świadków wcześniej uszkodził kilka zaparkowanych aut i autobus miejski.
Policjanci zaatakowani podczas interwencji
Po przybyciu patrolu na miejsce, mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i skierował agresję w ich stronę. Jak przekazała policja, wobec bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia funkcjonariusze użyli broni palnej, oddając strzały w kierunku napastnika.
Mężczyzna zmarł w szpitalu. Sprawą zajmuje się prokuratura
Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Ranny mężczyzna został przetransportowany do szpitala, gdzie — mimo udzielonej pomocy — zmarł.
Ulica Mikołajczyka została zamknięta dla ruchu, a na miejscu nadal trwają czynności prowadzone pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze zabezpieczają ślady i przesłuchują świadków.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET