`

Atak zimy, na oddziałach ratunkowych urywają się telefony. Ratownicy przestrzegają

2 min. czytania
30.12.2025 13:25
Obserwuj nas na Google

- Jeżeli dojdzie do upadku, trzeba zwrócić uwagę na uderzenie głową o podłoże, bo jego skutki mogą nastąpić po czasie - zwraca uwagę w rozmowie z Radiem ZET Wojciech Dzikowski, ratownik medyczny. Zimowa aura za oknem sprawia, że coraz częściej dochodzi do upadków, a co za tym idzie urazów głowy i złamań kończyn. Na oddziałach ratunkowych telefony się urywają, a lekarze przestrzegają, żeby nie próbować leczyć się samemu.

Rośnie liczba urazów. Lekarze apelują, aby nie leczyć się samemu
fot. Pawel Murzyn/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie urazy są najgroźniejsze zimą i dla kogo.
  • Dlaczego nie należy leczyć urazów samodzielnie.
  • Co zrobić w przypadku upadku i podejrzenia urazu głowy.

Rośnie liczba urazów. Lekarze apelują, aby nie leczyć się samemu

Zima zaatakowała, a na oddziałach ratunkowych urywają się telefony. Coraz więcej pacjentów zgłasza się ze złamaniami, stłuczeniami i skręceniami. Urazy najgroźniejsze są dla osób starszych, które regenerują się najdłużej. Najważniejsze, żeby nie leczyć się samemu.

Jak przypomina reporter Radia ZET Mateusz Kasiak, przede wszystkim przebadany powinien być każdy uraz głowy. Warto też porównać zdrową kończynę z bolącą. - Obrzęk, zwiększające się pole bólu, sugeruje diagnostykę radiologiczną, która pozwala wykluczyć uraz kostny - mówi w rozmowie z Radiem ZET Wojciech Dzikowski, ratownik medyczny.

Redakcja poleca

- Jeżeli dojdzie do upadku, trzeba zwrócić uwagę na uderzenie głową o podłoże, bo jego skutki mogą nastąpić po czasie. Pamiętajmy, żeby nie nastawiać kończyny samemu, nie dokonywać repozycji poza szpitalem. Należy unieruchomić ją w pozycji zastanej – dodaje.

Medycy przypominają, że niebezpieczne objawy czy skutki upadku mogą pojawić się nawet po kilku tygodniach. Dlatego lekarze apelują, aby ci, którzy nie muszą wychodzić, pozostali w domach, bowiem na chodnikach jest bardzo ślisko.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET