Atak zimy w Polsce, jezdnie jak tafle, "piaskarka w rowie". Warszawa pod śniegiem
Pierwszy atak zimy w Polsce. Jak relacjonuje reporter Radia ZET Mateusz Szkudlarek, najbardziej odczuli go kierowcy, którzy już zmagają się ze skutkami opadów śniegu. Synoptycy prognozują, że taka aura utrzyma się przez weekend, ale od poniedziałku pogoda znów będzie bardziej jesienna.
- 6 zdjęć Zobacz galerię
Atak zimy w Polsce. Zrobiło się niebezpiecznie
Warunki w wielu miejscach Polski zrobiły się już trudne. Spadł śnieg, pojawiły się oblodzenia. W dużej części kraju obowiązują ostrzeżenia przed oblodzeniami i intensywnymi opadami śniegu. Uważać trzeba przede wszystkim na drogach, bowiem drogowcy nie nadążają z usuwaniem skutków pierwszych w tym roku tak poważnych opadów.
"Prawdziwa zima dziś w Warszawie. Chodniki w wielu miejscach jeszcze nieodśnieżone. Uważajcie!” - przestrzegała dziennikarka Radia ZET Karolina Leczkowska, publikując w mediach społecznościowych zdjęcia i nagrania ze stolicy, gdzie opady śniegu poważnie dały się we znaki mieszkańcom.
Uderzenie zimy już mocno odczuli lub niebawem odczują kierowcy. W wielu miejscach kraju - głównie na północy i południu Polski, jezdnie zamieniły się w tafle lodu. W takich warunkach bardzo łatwo wpaść w poślizg. Zwłaszcza jeśli jezdnie są dodatkowo pokryte warstwą śniegu. Jak informują słuchacze Radia ZET, nie radzą sobie z tym ciężarówki, nie radzi sobie też sprzęt do ośnieżania. - Jedyna piaskarka, którą minąłem, właśnie leży w rowie – mówił jeden ze słuchaczy.
- Śnieg pada w tej chwili w pasie od Katowic po Warszawę. Najmocniej w Małopolsce i na Mazowszu. I ta strefa opadów przesuwa się na północny wschód. Śnieg utrzyma się przez weekend. Od niedzieli wzrosnąć ma temperatura. Początek przyszłego tygodnia już znów bardziej jesienny niż zimowy – relacjonuje reporter Radia ZET Mateusz Szkudlarek. Jak prognozują synoptycy, w poniedziałek temperatura może wzrosnąć do nawet powyżej dziesięciu stopni na plusie.
Źródło: Radio ZET