Wilki podchodzą blisko zabudowań. Zgoda na działania wydana
Mieszkańcy Augustowa – miasta położonego w województwie podlaskim, borykają się z dużym problemem. Wilki uprzykrzają im życie. Zwierzęta podchodzą coraz bliżej domów. Burmistrz wystąpił o zgodę na ich płoszenie. Miasto wydało pozytywną opinię.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęło miasto w odpowiedzi na obecność wilków?
- Dlaczego wilki zaczęły podchodzić bliżej domostw w Augustowie?
- Które metody są stosowane do płoszenia wilków w mieście?
Mieszkańcy Augustowa walczą z wilkami. Dzikie zwierzęta podchodzą coraz bliżej
Augustów to średniej wielkości miasto, które znajduje się w województwie podlaskim. Słynie z pięknych jezior i atrakcji przyrodniczych. Niedaleko Augustowa rozpościerają się rozległe lasy. To naturalne siedliska dzikiej przyrody.
Mieszkańcy Augustowa walczą z dużym problemem. Wilki, które zamieszkują Puszczę Augustowską, podchodzą coraz bliżej domostw. Zwierzęta najprawdopodobniej szukają miejsc, w których mogłyby osiąść na stałe – przypadkowo trafiają do miasta. Budzą niepokój i strach.
Ze względu na niecodzienną sytuację burmistrz Augustowa Mirosław Karolczuk wystąpił o zgodę na płoszenie zwierząt. W Polsce wilki są objęte ochroną gatunkową. To oznacza, że działania, mające na celu ich przesiedlenie wymagają aprobaty konkretnych służb. Samowolne płoszenie wilków jest nielegalne i grozi karami.
Miasto dostało zgodę na płoszenie zwierząt, gdy te będą stanowić potencjalne zagrożenie. Działaniami zajmą się wynajęci do tego specjaliści – by żadne zwierze nie ucierpiało. Eksperci mogą używać pistoletów hukowych, czy też broni myśliwskiej, latarek z trybem migania i klaksonów. Dr Joanna Harmuszkiewicz z Nadleśnictwa Augustów zaznacza, że zwierzęta nie powinny stawiać oporu.
– Często są one bardzo zagubione i bardziej przestraszone niż ludzie, którzy je zobaczą. Lepiej zachować spokój i nie prowokować – podkreśla.
Płoszenie wilków. Ich nadmierna śmiałość może prowadzić do katastrofy
Regionalny Konserwator Przyrody Adam Bohdan zaznacza, że płoszenie będzie odbywać się zgodnie z zasadami i przepisami – populacja nie będzie zatem zagrożona. Działania dotyczą jedynie 10 osobników – tych, których obecność w mieście najbardziej niepokoi mieszkańców. Obecność dzikich zwierząt blisko domów może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.
– Czynności będą dotyczyć wyłącznie osobników regularnie przebywających w pobliżu zabudowań. Chodzi o agresywne zwierzęta, uporczywie powodujące szkody oraz stwarzające zagrożenie zdrowia lub życia ludzi – zaznaczy Adam Bohdan.
Źródło: Radio ZET/Interia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET