Autobus wjechał do przejścia podziemnego w Warszawie. Są nowe ustalenia
Autobus, który taranował pojazdy i wjechał do przejścia podziemnego w Warszawie, był w pełni sprawny technicznie. Nowe informacje przekazali prezes MZA oraz prokuratura prowadząca śledztwo w sprawie zagrożenia katastrofą w ruchu lądowym.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były następstwa wypadku autobusu w Warszawie.
- Dlaczego prezes MZA nie obwinia kierowcy publicznie.
- Które działania podjęła prokuratura w śledztwie.
- Dlaczego trudno jest monitorować samopoczucie kierowców MZA.
Warszawa. Autobus wjechał do przejścia podziemnego. Nowe informacje
Na początku lipca media społecznościowe obiegło nagranie z szaleńczego rajdu autobusu na warszawskiej Ochocie. Pojazd taranował tramwaje oraz inne samochody. Zatrzymał się dopiero po wjechaniu do przejścia podziemnego.
Głos w sprawie zabrał Jan Kuźmiński, prezes warszawskich Miejskich Zakładów Autobusowych. Nie chciał przesądzać o ewentualnej winie kierowcy, przekazał jednak, że badania wykazały, że autobus był w pełni sprawny technicznie.
- Od orzekania o winie nie jestem ja, tylko służby. Ten kierowca w tym momencie nie pracuje i raczej już za kierownicę nie wsiądzie, przynajmniej u nas. Ja od 40 lat nie pamiętam, żeby ktoś tak na oślep jechał - powiedział.
Zapytany o to, czy zakład mógłby wprowadzić wewnętrzne procedury, aby zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości, odpowiedział: - Nie jesteśmy w stanie monitorować samopoczucia 1200 kierowców co 5 minut. To musiałby być cały system, który przekazywałby informacje, że u danego kierowcy coś się dzieje i trzeba z nim porozmawiać, albo go wymienić.
Trwa prokuratorskie śledztwo
Odpowiedzi na pytania Radia ZET w tej sprawie przesłała również prokuratura, która przekazała, że śledztwo prowadzone jest w sprawie sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Na ten moment nikt nie usłyszał zarzutów.
„W toku postępowania powołano m.in. biegłego z zakresu kryminalistycznych badań i rekonstrukcji wypadków drogowych, a także biegłego z zakresu toksykologii. Po uzyskaniu opinii z zakresu kryminalistycznych badań i rekonstrukcji wypadków drogowych koniecznym będzie dokonanie analizy całości zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego i kolejno podjęcie dalszych decyzji procesowych, zmierzających do wyjaśnienia wszystkich przyczyn przedmiotowego zdarzenia" - czytamy w przesłanej odpowiedzi.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET