`

Autobus wjechał do przejścia podziemnego w Warszawie. Są nowe ustalenia

2 min. czytania
14.09.2026 15:50
Obserwuj nas na Google

Autobus, który taranował pojazdy i wjechał do przejścia podziemnego w Warszawie, był w pełni sprawny technicznie. Nowe informacje przekazali prezes MZA oraz prokuratura prowadząca śledztwo w sprawie zagrożenia katastrofą w ruchu lądowym.

Wypadek autobusu
fot. Adam Burakowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były następstwa wypadku autobusu w Warszawie.
  • Dlaczego prezes MZA nie obwinia kierowcy publicznie.
  • Które działania podjęła prokuratura w śledztwie.
  • Dlaczego trudno jest monitorować samopoczucie kierowców MZA.

Warszawa. Autobus wjechał do przejścia podziemnego. Nowe informacje

Na początku lipca media społecznościowe obiegło nagranie z szaleńczego rajdu autobusu na warszawskiej Ochocie. Pojazd taranował tramwaje oraz inne samochody. Zatrzymał się dopiero po wjechaniu do przejścia podziemnego. 

Głos w sprawie zabrał Jan Kuźmiński, prezes warszawskich Miejskich Zakładów Autobusowych. Nie chciał przesądzać o ewentualnej winie kierowcy, przekazał jednak, że badania wykazały, że autobus był w pełni sprawny technicznie. 

- Od orzekania o winie nie jestem ja, tylko służby. Ten kierowca w tym momencie nie pracuje i raczej już za kierownicę nie wsiądzie, przynajmniej u nas. Ja od 40 lat nie pamiętam, żeby ktoś tak na oślep jechał - powiedział. 

Redakcja poleca

Zapytany o to, czy zakład mógłby wprowadzić wewnętrzne procedury, aby zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości, odpowiedział: - Nie jesteśmy w stanie monitorować samopoczucia 1200 kierowców co 5 minut. To musiałby być cały system, który przekazywałby informacje, że u danego kierowcy coś się dzieje i trzeba z nim porozmawiać, albo go wymienić. 

Trwa prokuratorskie śledztwo

Odpowiedzi na pytania Radia ZET w tej sprawie przesłała również prokuratura, która przekazała, że śledztwo prowadzone jest w sprawie sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Na ten moment nikt nie usłyszał zarzutów. 

„W toku postępowania powołano m.in. biegłego z zakresu kryminalistycznych badań i rekonstrukcji wypadków drogowych, a także biegłego z zakresu toksykologii. Po uzyskaniu opinii z zakresu kryminalistycznych badań i rekonstrukcji wypadków drogowych koniecznym będzie dokonanie analizy całości zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego i kolejno podjęcie dalszych decyzji procesowych, zmierzających do wyjaśnienia wszystkich przyczyn przedmiotowego zdarzenia" - czytamy w przesłanej odpowiedzi.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET