Awantura na miesięcznicy smoleńskiej. Szarpanina z udziałem Antoniego Macierewicza

2 min. czytania
10.09.2026 12:47
Obserwuj nas na Google

W czwartek w Warszawie doszło do awantury w czasie miesięcznicy smoleńskiej. W sieci pojawiły się nagrania z przepychanek, w których uczestniczył m.in. Antoni Macierewicz.

Awantura podczas miesięcznicy smoleńskiej
fot. PAP/Radek Pietruszka

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co wydarzyło się podczas miesięcznicy smoleńskiej.
  • Jaki transparent trzymały osoby zakłócające obchody.
  • Jak zareagowała warszawska policja.

Awantura w czasie miesięcznicy smoleńskiej

W czwartek w Warszawie odbywają się obchody miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. W czasie obchodów doszło do przepychanek i starć, w których uczestniczył m.in. poseł PiS Antoni Macierewicz. W sieci pojawiło się sporo nagrań, na których widać jego szarpaninę z demonstrantami.

Widać na nich m.in. jak Macierewicz próbuje niezidentyfikowanym przedmiotem zamazać baner z napisem „Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który ignorując wszelkie procedury nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach".

Na filmikach słychać także wyzwiska, część demonstrantów próbuje wyrwać mu z ręki przedmiot, przy okazji atakując polityka. Ten w odpowiedzi także odpycha jednego z napastników.

Kaczyński mówi o „Putiniadzie”

Cała awantura rozpoczęła się po przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego, który zarzucił zakłócającym miesięcznice osobom chamstwo, choć przyznał, że sytuacja uległa poprawie, bo obecnie nie mogą oni już bezcześcić pomnika Lecha Kaczyńskiego.

- Z drugiej strony także mamy do czynienia z Putinadą, mamy do czynienia z akcją, która jeśli w końcu kiedyś polskie państwo zdecyduje się na to, żeby walczyć z rosyjską agenturą, to nie mam wątpliwości, że dotrze i do tej grupy. I szczególnie do jej przywódcy. I mam nadzieję, że wtedy będą wyciągnięte odpowiednie wnioski, te już, które podejmuje sąd, te, które wyrażają się w latach, mam nadzieję, że bardzo licznych latach pozbawienia wolności – mówił prezes PiS.

Redakcja poleca

Jego wystąpienie było zagłuszane okrzykami, pojawiły się także transparenty z napisami „Jarek zabieraj te schody niezgody”, odnoszącymi się do Pomnika Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, czyli tzw. schodów smoleńskich na placu Piłsudskiego.

Policja wydała komunikaty

Do sprawy odniosła się również warszawska policja, która była na miejscu zdarzenia. Jak czytamy w komunikacie funkcjonariusze „byli obecni na miejscu i podejmowali działania w celu zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom zgromadzeń i osobom postronnym”.

„Uczestniczące w wydarzeniach strony poinformowano o obowiązujących przepisach. Organizator, który odpowiadał za bezpieczeństwo zgromadzenia, również został pouczony i jasno oświadczył, że zrozumiał treść pouczenia.

W trakcie zgromadzenia jedna z kobiet upadła. Policjanci natychmiast wezwali na miejsce służby medyczne, które udzieliły jej pomocy, a następnie przewiozły kobietę do szpitala. Policjanci zabezpieczyli materiał w związku z tym zdarzeniem i wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia” – przekazano.

Jak dodano, przebieg zdarzeń został zarejestrowany przez policjantów kamerami nasobnymi, a zabezpieczony materiał zostanie poddany szczegółowej analizie. Ocenie podlegać będą zarówno działania organizatora pod kątem ewentualnych zaniedbań, jak i zachowania konkretnych osób w zakresie możliwych naruszeń prawa.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET