Awantura w Dusznikach-Zdroju. Burmistrz szarpała się z radnym. Jest nagranie
W jednej z restauracji w Dusznikach-Zdroju doszło do kuriozalnej sytuacji. Między nową burmistrz miasta a radnym wywiązała się sprzeczka. Doszło do szarpaniny, z której opublikowano nagranie. Radny Jarosław Kwolek zapowiada wejście na drogę sądową. Z kolei burmistrz Urszula Karpowicz pisze w oświadczeniu: "Nie dam się zastraszyć".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do szarpaniny między burmistrz a radnym.
- Co było przyczyną konfrontacji Karpowicz i Kwolka.
- Dlaczego Karpowicz i Kwolek spotkali się w lokalu.
Duszniki-Zdrój. Kłótnia radnego i burmistrz, doszło do szarpaniny
Pod koniec października w Dusznikach-Zdroju wybrano nowego burmistrza, Urszulę Karpowicz. Jak wynika z jej oświadczenia, Karpowicz wysłała do wszystkich radnych prośbę o spotkanie. "Większość zareagowała pozytywnie, natomiast jedna osoba, mój konkurent w wyborach, poprosił, by było to spotkanie w cztery oczy" - poinformowała burmistrz. W jednym z tamtejszych lokali doszło do szarpaniny między Urszulą Karpowicz a Jarosławem Kwolkiem, który również kandydował w przedterminowych wyborach. Nagranie zostało zarejestrowane przez monitoring w restauracji.
Widzimy na nim, jak Karpowicz trzyma w dłoniach kartkę papieru. Po jej przeczytaniu schowała dokument do torebki. Radny wstał, próbował odebrać kartkę, jednak nieskutecznie. Doszło do szarpaniny. Interweniował syn kobiety, który odciągnął radnego. Następnie doszło do żywiołowej wymiany zdań i przepychanek. - Próbowałem to odzyskać, wskazywałem, że neutralny monitoring nagrał całe zdarzenie. W międzyczasie, podczas próby odbioru moich notatek, otrzymałem prawy sierpowy w szczękę. Nie wydawałoby mi się nigdy w życiu, że można tak postąpić. Nie mogę tego w ogóle zrozumieć, jaki jest powód takiego zachowania - oznajmił radny Jarosław Kwolek, cytowany przez Radio Wrocław. Z jego relacji wynika, że na kartce znajdowały się oczekiwania dotyczące budżetu gminy.
Karpowicz: "Nie dam się zastraszyć"
Nagranie z całego zajścia pojawiło się na profilu radnego Jarosława Kwolka. "Prawda się obroni. Wyprowadzenie ciosu przez Urszulę Karpowicz prosto w szczękę - 5 minut filmu. Około 10 świadków z Dusznik. Spotykamy się w sądzie, pani Urszulo. Koniec manipulacji!" - napisał. Oświadczenie w sprawie całego zajścia opublikowano również na profilu "KWW Urszuli Karpowicz - kandydatki na Burmistrza Miasta Duszniki-Zdrój". Wynika z niego, że "na spotkaniu w lokalu radny Jarosław Kwolek nie chciał rozmawiać o inwestycjach, o rozwoju Dusznik".
"Przyszedł, by załatwić swoje interesy. Wyciągnął kartkę, którą mi przekazał. Odczytałam głośno treść - »Sekretarz gminy zostaje w urzędzie« - i schowałam ją do torebki. Wówczas radny zaatakował mnie, zaczął szarpać torebkę, w której była schowana kartka. Bardzo mu zależało na zabraniu tej kartki, ponieważ sekretarzem gminy jest jego żona" - oznajmiła Urszula Karpowicz. W dalszej części oświadczenia czytamy: "Radny Kwolek nie ustępował i doszło do jeszcze większej szamotaniny, w wyniku której ucierpiał mój kręgosłup. Nie dam się zastraszyć! Nie takich metod oczekuję od radnych. Sprawę zgłoszę odpowiednim organom".
Źródło: Radio ZET/Radio Wrocław
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET