Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie hasła trzymali protestujący podczas posiedzenia SN.
- Dlaczego protestujący kwestionowali status izb SN.
- Co uznała wrześniowa uchwała Izby Pracy SN.
- Których prokuratorów zakwestionowano podczas posiedzenia SN.
Policja w Sądzie Najwyższym. Protestujący przerwali posiedzenie izb SN
Posiedzenie odbywało się w największej sali Sądu Najwyższego, do której weszło kilka osób trzymających kartki z hasłami dotyczącymi konieczności przestrzegania konstytucji. Protestujący głośno kwestionowali status obu izb SN.
- To nie jest legalny sąd - wykrzykiwali, powołując się na orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Sprawa dotyczy wrześniowej uchwały Izby Pracy SN, podjętej w składzie siedmiu sędziów i uznanej wówczas za zasadę prawną. Uchwałę przyjęli sędziowie powołani do SN przed 2018 rokiem. Zebranym przewodniczył sędzia Krzysztof Wiak.
Kontrowersje wokół izb SN. Uchwała o "nieistniejącym" wyroku
Protestujący podkreślali, że Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Pracy nie są zgodne z konstytucją. Kluczowy spór dotyczy wrześniowej uchwały Izby Pracy, w której wyrok Izby Kontroli Nadzwyczajnej uznano za "nieistniejący i niebyły".
Według sędziego Piotra Prusinowskiego uchwała miała być rezultatem długo narastających nieprawidłowości w polskim systemie prawnym.
Spór o prokuratorów. Kwestionowanie delegacji i wniosek o wyłączenia
Jeszcze przed interwencją policji połączone izby zakwestionowały obecność prokuratorów Mariusza Kowala i Andrzeja Piasecznego, delegowanych do Prokuratury Krajowej. Delegacja przedstawiona przez nich była podpisana przez szefa PK Dariusza Korneluka.
Sędziowie połączonych izb powołali się na uchwałę Izby Karnej SN, zgodnie z którą Dariusz Korneluk nie jest legalnym Prokuratorem Krajowym i nie mógł skutecznie delegować prokuratorów. Ich zdaniem legalnym szefem PK pozostaje Dariusz Barski.
Prokuratorzy argumentowali, że posiadają wystarczające upoważnienie od Prokuratora Generalnego. Wnieśli również o wyłączenie części sędziów - wniosek obejmował 25 sędziów.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET