Awantura wokół nocnej prohibicji w Warszawie. Trzaskowski odpowiada
Rafał Trzaskowski nie wycofuje się z idei nocnej prohibicji w Warszawie, podkreślając, że ograniczenia sprzedaży alkoholu to krok w stronę poprawy jakości życia mieszkańców. Po tym, jak awantura na sesji Rady Miasta Warszawy zyskała polityczny i medialny rozgłos, prezydent opublikował nagranie, w którym tłumaczy co - jego zdaniem - się wydarzyło.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie było stanowisko prezydenta Trzaskowskiego wobec nocnej prohibicji.
- Dlaczego radni z Koalicji Obywatelskiej sprzeciwiali się prohibicji.
- Co wynikło z pilotażowego wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu.
- Które dzielnice Warszawy dotknął pilotażowy zakaz sprzedaży alkoholu.
Awantura na sesji Rady Miasta Warszawy. Poszło o nocną prohibicję
Wciąż nie milkną echa po czwartkowym posiedzeniu Rady Miasta Warszawy, na którym wybuchła prawdziwa awantura w temacie wprowadzenia nocnej prohibicji w Warszawie. Na wstępie przypomnijmy, że z taką inicjatywą wyszedł prezydent Rafał Trzaskowski - przeciwni za to byli radni z ramienia Koalicji Obywatelskiej, którzy mają samodzielną większość w radzie. Ostatecznie pojawił się pomysł pilotażowego wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu w newralgicznych pod tym względem dzienicach - Śródmieściu i Pradze-Północ. Obecni na sali mieszkańcy, którzy popierali prohibicje skandowali "całe miasto", gdy ogłaszano tę decyzję.
Sprawa zyskała ogólnopolski rozgłos, a w jej efekcie wiceprezydent Warszawy z ramienia Polski 2050 Jacek Wiśnicki zrezygnował ze stanowiska. Polityczną czkawką sprawa odbiła się również Rafałowi Trzaskowskiemu. Zewsząd dało się słyszeć głosy, że radni zbuntowali się przeciwko prezydentowi z własnego ugrupowania. Dorota Olko pytana o sprawę oceniła, że "warszawska Platforma jakoś złamała prezydenta Trzaskowskiego".
Trzaskowski reaguje. "Z niczego się nie wycofałem"
W piątek prezydent Rafał Trzaskowski postanowił odnieść się do sprawy. Opublikował w mediach społecznościowych nagranie. Wynika z niego, że włodarz Warszawy rozpatruje - przynajmniej publicznie - sprawę w kategorii sukcesu.
- Drodzy państwo, wczorajsza sesja Rady Miasta dotycząca ograniczeń sprzedaży alkoholu wywołała bardzo wiele emocji. Wyjaśnijmy to, co najważniejsze. Ja się z niczego nie wycofuję. Dalej stoję na stanowisku, że tego typu ograniczenia mają sens. Dlatego udało mi się do tego przekonać radnych - mówi na wstępie.
"Polityka to sztuka kompromisu". Co dalej z zakazem sprzedaży alkoholu w Warszawie?
Dalej Trzaskowski przyznaje, że "nie jest tajemnicą, że większość radnych KO była przeciwko nakazywaniu czegoś, zakazom, nakazom". - Ale udało się ich przekonać, że trzeba działać krok po kroku. I wzorem innych miast w Polsce wprowadziliśmy ograniczenia sprzedaży alkoholu w ścisłym centrum - ocenia.
Prezydent Warszawy zapewnia też, że wsłuchał się w głos mieszkańców Warszawy, przeprowadził konsultację, "a to ich wynik". - Polityka to sztuka kompromisu i przeprowadzania takich programów, które mają szansę na poparcie większości. I tak się stało w Warszawie - powiedział na koniec.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET