Awaryjne lądowanie awionetki, maszyna zatonęła. Pojawiło się ważne pytanie
Awaryjne lądowanie awionetki na jeziorze skończyło się szczęśliwie dla 41-letniego pilota, który opuścił maszynę o własnych siłach. Służby pracujące na miejscu zapewniają, że nie doszło do wycieku paliwa ani groźnych substancji. Pojawiło się jednak pytanie: Kto wyciągnie maszynę spoczywającą 7 metrów pod wodą? Sprawę bada prokuratura.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności awaryjnego lądowania awionetki na jeziorze.
- Dlaczego pilot zdecydował się na awaryjne lądowanie na wodzie.
- Co robią służby na miejscu zdarzenia w kontekście bezpieczeństwa ekologicznego.
- Które instytucje wyjaśnią przyczyny awarii awionetki.
Awionetka awaryjnie lądowała na Jeziorze Międzyborskim koło Żywca
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w środę na Jeziorze Międzybrodzkim koło Żywca. Około godziny 17:30 mała awionetka musiała awaryjnie lądować na wodzie - samolot zatonął. Na szczęście 41-letni pilot zdołał wydostać się z maszyny o własnych siłach, został podjęty przez ratowników WOPR.
41-letni pilot maszyny był trzeźwy. Mężczyzna twierdzi, że doszło do awarii silnika, która zmusiła go do lądowania na jeziorze. Dokładne przyczyny i okoliczności tego zdarzenia będzie wyjaśniać prokuratura i Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Maszyna jest 7 metrów pod wodą. Nie wiadomo, kto ma ją wyciągnąć
Sam akwen jest teraz patrolowany. Służby sprawdzają, czy nie doszło do wycieku paliwa lub innych substancji niebezpiecznych. - Na ten moment nie ma żadnych wycieków - powiedział w Radiu ZET kpt. Tomasz Kołodziej z żywieckiej straży pożarnej.
W tej sprawie pojawia się jeszcze jeden kłopot - chodzi o wyciągnięcie awionetki z wody. Maszyna znajduje się na głębokości około 7 metrów w odległości około 100 metrów od linii brzegowej. Wciąż nie zapadła decyzja o tym, kto ma wydobyć samolot na powierzchnię - straż pożarna, czy właściciel na własny koszt.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET