`

"Biłam, kiedy zasłużył". Babcia sadystka katowała psy na oczach chorego wnuczka

2 min. czytania
28.05.2023 11:37
Obserwuj nas na Google

76-letnia seniorka znęcała się nad psami i zwierzętami gospodarskimi. Z zawiadomienia do prokuratury wynika również, że dochodziło do tego na oczach chorego na serce wnuczka. "Biłam, kiedy zasłużył" – usłyszeli wolontariusze Help Animals w czasie interwencji.

Policja
fot. Shutterstock

Do prokuratury w Kaliszu wpłynęło zawiadomienie w sprawie podejrzenia znęcania się nad zwierzętami przez 76-letnią kobietę. Wolontariusze z Kaliskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt Help Animals zostali zawiadomieni, że kobieta znęca się nad dwoma psami. Animalsi po przyjeździe pod wskazany adres podjęli decyzję o odebraniu zwierząt.

Babcia znęcała się nad zwierzętami na oczach wnuczka

– 17-letni pies był bardzo zaniedbany. Miał skołtunioną sierść, przerośnięte pazury, z trudem się poruszał, sprawiał wrażenie obolałego, na ciele zauważono sporych rozmiarów guz. Pies nie był szczepiony – powiedziała Anna Małecka ze stowarzyszenia, która zawiadomiła policję i prokuraturę.

Redakcja poleca

Okazało się, że z 76-latką mieszkają jej syn z żoną i wnuk. – Z relacji mamy dziecka wynikało, że zachowanie babci bardzo źle wpływa na stan zdrowia chłopca, który choruje na serce. Wielokrotnie proszono babcię, żeby zostawiła zwierzęta w spokoju, ale prośby nie pomogły – mówiła wolontariuszka.

Animalsi złożyli zawiadomienie do prokuratury

Prokurator Maciej Meler potwierdził złożenie zawiadomienia, z którego wynika, że starsza pani jest okrutna w stosunku do wszystkich zwierząt, które przebywały pod jej opieką. Znęcała się m.in. nad kurami i krową.

Obrońcy zwierząt zawnioskowali, żeby działania kobiety zakwalifikować jako znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem. – Należy przez to rozumieć podejmowanie działań charakteryzujących się drastycznością form i metod, działanie w sposób wyszukany z premedytacją w celu zwiększenia rozmiaru cierpień i czasu ich trwania – wyjaśniła Małecka. Jeden z odebranych psów trafił pod opiekę weterynarza, drugi do domu tymczasowego.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET