Bałtyk hitem wśród Polaków w majówkę i Wielkanoc. Powraca jeden trend
Eksperci są zgodni - Morze Bałtyckie okazało się hitem turystycznym w tegorocznym okresie Wielkanocy i majówki. Obłożenie w hotelach sięga 80 proc. Nad Bałtyk powraca również jeden trend, o którym głośno było w ubiegłym sezonie letnim.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego sezon nad Morzem Bałtyckim się wydłuża?
- Ilu turystów odwiedza Bałtyk w okresie Wielkanocy i majówki?
- Jaki trend będzie dominował tej wiosny w nadmorskich kurortach?
Duże zainteresowanie Morzem Bałtyckim w okresie Wielkanocy i majówki
Sezon wiosenno-letni nad Bałtykiem wydłuża się. Wśród hotelarzy przyjęło się, że oficjalnym początkiem sezonu jest majówka, która przyciąga dużą liczbę turystów z regionu. Tej wiosny pierwsi goście pojawią się jednak już w Wielkanoc, m.in. z powodu wyjątkowo późnej daty tegorocznych świąt. - Przedsiębiorcy sektora hotelowego, z którymi rozmawiałam, bardzo pozytywnie mówią o tym, jak wygląda "wybudzanie" turystyki po zimowym letargu (...) Hotele w zachodniopomorskim pasie nadmorskim obecnie szacują obłożenie na poziomie powyżej 70 proc., z zaznaczeniem, że wciąż największym zainteresowaniem cieszą się obiekty mające szerokie zaplecze w postaci SPA, wellness oraz oferujące gościom rozrywki nawet w sytuacjach, gdy np. pogoda nie będzie sprzyjająca. O ile o majówkę jestem spokojna, tak oczywiście popularność "zajączka nad Bałtykiem" zależna będzie od aury - tłumaczy Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Lokalni hotelarze w woj. zachodniopomorskim potwierdzają, że obłożenie w tegorocznym sezonie świątecznym jest wysokie. - Zapytań ze strony turystów jest więcej niż w ubiegłym roku. Oczywiście nie możemy jeszcze mówić o pełnym obłożeniu, ale zaczyna ono sięgać 80 proc. w weekend majowy i podobnych statystyk w kontekście świąt. W czasie wielkanocnym mamy więcej turystów z Niemiec niż z Polski, ale pozytywną tendencją są zapytania od polskich turystów, którzy zwykle 2-3-4 dniowe wyjazdy zostawiali sobie już na czas wakacyjny - mówi Grzegorz Dobosz z Hotelu Hamilton Świnoujście.
Jednodniowi turyści nad Bałtykiem
Eksperci zauważają też pomniejsze trendy w tegorocznym okresie świątecznym nad Bałtykiem. W polskich kurortach ponownie widać turystów jednodniowych, którzy szturmowali morze w ubiegłym sezonie letnim. - Dla polskiego pasa nadmorskiego cenne są nie tylko wizyty turystów wiążące się z noclegami. Oczywiście na te czekamy najbardziej, ale cieszą też krótsze city-breaki, na przykład mieszkańców Szczecina, którzy odwiedzają restauracje, cukiernię i wydają pieniądze u lokalnych przedsiębiorców. Nad Bałtykiem widzimy, że sezon regularnie się wydłuża, co stanowi wielką wartość dla naszego zachodniopomorskiego PKB - tłumaczy Hanna Mojsiuk.
Nieprzerwanie Pomorze Zachodnie cieszy się również dużą popularnością wśród obcokrajowców, w tym przede wszystkim Niemców. Nasi zachodni sąsiedzi chętnie korzystają z bliskości takich kurortów jak Świnoujście, kuszeni niższymi cenami niż po niemieckiej stronie Bałtyku. - Dla turysty z Niemiec Świnoujście pozostaje jedną z najbardziej atrakcyjnych, bliskich destynacji turystycznych. Tak się dzieje od lat, a ciągła poprawa bazy hotelowej, atrakcji turystycznej oraz uzdrowiskowo-zdrowotny charakter naszych kurortów mocno sprzyja temu, by przyciągać na weekendy niemieckich seniorów oraz niemieckie rodziny - dodaje Grzegorz Dobosz.
Źródło: Radio ZET/ Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET