Bartłomiej Blacha uciekł ze szpitala. Dwie osoby nie żyją, zginęły od ciosów siekierą
34-letni Bartłomiej Blacha, który przyznał się do zabójstwa ojca i brata w lipcu 2024 roku, uciekł ze szpitala psychiatrycznego w Radecznicy, gdzie przebywał pod ochroną funkcjonariuszy służby więziennej. Policja prowadzi poszukiwania mężczyzny. Osoby, które mają wiedzę na temat miejsca jego pobytu, proszone są o kontakt z miejscową policją lub za pośrednictwem numeru alarmowego 112.
Bartłomiej Blacha uciekł ze szpitala. Jest podejrzany o zabójstwo
W poniedziałek zamojska policja poinformowała, że w nocy 34-letni Bartłomiej Blacha uciekł ze szpitala psychiatrycznego w Radecznicy. Mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo ojca i brata w lipcu 2024 roku. Informację potwierdziła podkom. Dorota Kurkowska-Bubiło, oficer prasowa Komendy Miejskiej w Zamościu. - 34-letni Bartłomiej Blacha przebywał w szpitalu psychiatrycznym w Radecznicy pod ochroną funkcjonariuszy służby więziennej - powiedziała.
Policja prosi o pomoc w poszukiwaniach 34-latka
- Dziś rano oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Zamościu otrzymał zgłoszenie, że w nocy z niedzieli na poniedziałek mężczyzna ten samowolnie oddalił się z placówki. Istnieje podejrzenie, że przebywa na terenie powiatu zamojskiego lub biłgorajskiego. Trwają jego poszukiwania - wyjaśniła policjantka. Dodała też, że prokurator wyraził zgodę na publikowanie danych zbiegłego.
Według rysopisu policji podejrzany ma 179 cm wzrostu, niebieskie oczy, włosy krótkie blond. W czasie ucieczki ubrany był w czarny dres, z szarymi wstawkami na spodniach i rękawach bluzy. Policjanci wraz z funkcjonariuszami służby więziennej poszukują 34-latka. Osoby, które mają wiedzę na temat miejsca jego pobytu, proszone są o kontakt z miejscową policją lub za pośrednictwem numeru alarmowego 112.
Blacha przyznał się do zabójstwa ojca i brata
Do przerażającej zbrodni doszło w jednym z domów na terenie miejscowości Zagumnie (gm. Biłgoraj). Na początku lipca policja znalazła tam zwłoki 45-letniego mężczyzny i nieprzytomnego 65-latka - który później zmarł w szpitalu. Obaj mieli poważne obrażenia głowy spowodowane ciosami siekierą.
Ofiary to brat i ojciec podejrzewanego Bartłomieja Blachy. 34-latek zaraz po zatrzymaniu przyznał się do winy. Podczas składania wyjaśnień powiedział, że zbrodni dokonał przez konflikt z poszkodowanymi. Sąd zdecydował wówczas o zastosowaniu wobec niego aresztu. Mężczyźnie grozi dożywotnie pozbawienie wolności.
Źródło: Radio ZET/Zamojska Policja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET