Berek wejdzie do TK w asyście policji? „Każdy sędzia ma prawo domagać się wsparcia”
- Każdy funkcjonariusz publiczny, a sędzia Trybunału Konstytucyjnego też takim funkcjonariuszem jest, ma prawo domagać się wsparcia policji, jeśli czuje się zagrożony w wykonywaniu swoich obowiązków - powiedział w piątek w Polsat News Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wciąż jednak nie złożył ślubowania. - Pan Berek nie może w tej chwili ubiegać się o ślubowanie przed panem prezydentem - stwierdził natomiast w Radiu Wnet Rafał Leśkiewicz.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co powiedział Maciej Berek o ewentualnym wsparciu policji.
- Co zamierza teraz zrobić w sprawie ślubowania.
- Co o Berku powiedział Rafał Leśkiewicz.
Berek o wejściu do TK
- Wszyscy jesteśmy zdeterminowani i gotowi do tego, żeby zacząć wykonywać swoje obowiązki. Liczymy na to, że to będzie możliwe w spokoju, ale oczywiście widzimy, jakie są realia - powiedział w piątek w Polsat News Maciej Berek, pytany o możliwość wejścia do siedziby Trybunału Konstytucyjnego przy eskorcie policji.
- Każdy funkcjonariusz publiczny, a sędzia Trybunału Konstytucyjnego też takim funkcjonariuszem jest, ma prawo domagać się wsparcia policji, jeśli czuje się zagrożony w wykonywaniu swoich obowiązków - dodał. Został zapytany także o ewentualne możliwości swojego ślubowania na sędziego TK. Wyjaśnił, że ma przygotowane różne scenariusze, ale przed czterema dniami złożył pismo do Kancelarii Prezydenta i teraz „wypada mu jakiś rozsądny interwał czasu teraz odczekać”.
- Nie będą to ani jakieś wielkie, długie tygodnie, ani to nie będzie bardzo krótkie kilka dni. Rozsądny interwał czasu, który z szacunku do urzędu prezydenckiego wypada odczekać - wyjaśnił. Odniósł się także do działań sędziego Bogdana Święczkowskiego. Ocenił, że „pobudza emocje społeczne”. - Widzimy, jak apeluje do protestujących, żeby tam byli. Rozmawiam z sędziami, którzy wchodzą, wychodzą z budynku. Ja na razie się tam nie pojawiam, bo jeszcze ślubowania nie składałem. To są sytuacje daleko odbiegające od standardów, ocierające się o zagrożenie bezpieczeństwa tych osób. To agresja, z którą oni się spotykają - powiedział Berek.
Leśkiewicz: prezydent nie przyjmie tego ślubowania
Maciej Berek to były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. 4 września Sejm wybrał go na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Kancelaria Prezydenta zgłaszała jednak wątpliwości, czy Berek ma dziesięcioletni staż radcy prawnego. Sam Berek tłumaczył, że jest to udokumentowane w ewidencji radców prawnych i „ gdyby ktoś z otoczenia prezydenta chciał, to takie dokumenty by znalazł”.
W piątek w Radiu Wnet do sprawy odniósł się także rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Stwierdził, że rząd „usilnie wmawia, że Maciej Berek jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego, gdy dobrze wszyscy o tym wiemy, że nie spełnia wymogów formalnych”. - Gdyby pan minister Maciej Berek dysponował dokumentami potwierdzającymi jego (...) dziesięcioletni staż pracy jako radca prawny, wypełnianie tej roli radcy prawnego, a nie urzędnika państwowego, no to te dokumenty pan Berek by na pewno już przedłożył (...). Nie robi tego, zatem tych dokumentów nie ma - podkreślił rzecznik prezydenta.
Zaznaczył, że sam fakt wpisu na listę „radców prawnych w Okręgowej Radzie Radców Prawnych nie jest dowodem na to, że ktoś wypełniał obowiązki radcy prawnego, bo to jest tylko wpis potwierdzający, że ktoś ma ukończoną aplikację radcowską, ale nie wykonywał swojego zawodu jako radca prawny”. - Pan Berek nie może w tej chwili ubiegać się o ślubowanie przed panem prezydentem, pan prezydent nie przyjmie tego ślubowania, dopóki nie będą potwierdzone wszystkie wymogi formalne, które powinien spełnić sędzia Trybunału Konstytucyjnego - powiedział Leśkiewicz.
Źródło: Radio ZET / Polsat News / Radio Wnet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET