Białoruskie media: 26-letni Polak zatrzymany przez KGB. Usłyszał zarzut szpiegostwa
Białoruskie media państwowe podały, że w miejscowości Lepel, przy granicy polsko-białoruskiej, zatrzymano obywatela Polski. Według tamtejszych służb mężczyzna miał gromadzić informacje o ćwiczeniach Zapad-25 i nawiązywać kontakty z Białorusinami w celu werbunku.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie dane próbował zdobyć Grzegorz G. na Białorusi.
- Co znaleziono przy Grzegorzu G. podczas zatrzymania.
- Dlaczego białoruskie służby oskarżają Grzegorza G. o werbunek.
- Kim jest Grzegorz G. według mediów.
Zatrzymanie Polaka na Białorusi. Media: szpiegował ćwiczenia Zapad-25
Według telewizji państwowej w Mińsku zatrzymany to Grzegorz G., urodzony w 1998 roku w Krakowie. Mężczyzna miał przyznać, że przyjechał na Białoruś, "aby zdobyć informacje o ćwiczeniach Zapad-25”.
Białoruskie media twierdzą, że przy Grzegorzu G. zabezpieczono gotówkę w kilku walutach – dolary, euro, bułgarskie lewy, złotówki i ruble białoruskie. Znaleziono również kartę SIM, którą mężczyzna "miał otrzymać w prezencie”.
Białoruskie służby: Polak chciał werbować obywatela za kawę i czekoladę
Według oskarżeń, zatrzymany miał nawiązać kontakt z obywatelem Białorusi i zaproponować mu współpracę na rzecz polskich służb. Białoruskie media relacjonują, że Gaweł próbował nakłonić mężczyznę do współpracy, wręczając kawę i czekoladę oraz obiecując pieniądze.
Jak ustaliła Wirtualna Polska, Grzegorz G. jest karmelitą z zakonu Karmelitów w Krakowie. Białoruskie władze wszczęły wobec niego śledztwo. - Sprawdzamy tę informację. To może być oczywiście prowokacja - powiedział wiceszef MSZ Marcin Bosacki, pytany o tę sprawę w Polsat News.
Reakcja polskich władz na zatrzymanie Polaka w Białorusi
"Aresztowanie polskiego obywatela przez białoruskie KGB to kolejna prowokacja reżimu Łukaszenki wymierzona w nasz kraj" - przekazał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET