Tragedia w gospodarstwie. Byk zaatakował rolnika. W akcji śmigłowiec LPR
Tragedia w gospodarstwie we wsi Bielawy pod Kościanem. Byk zaatakował rolnika. Mężczyzna był reanimowany i trafił śmigłowcem LPR do szpitala. Niestety lekarzom nie udało się uratować życia 55-latka. Do szpitala trafiła też żona mężczyzny, która zasłabła podczas akcji ratowniczej.
Wszystko wydarzyło się w poniedziałek 22 stycznia około godziny 15:10 na terenie gospodarstwa we wsi Bielawy pod Kościanem. Gospodarz podczas prac inwentarskich został zaatakowany przez byka. Atak zauważyła 53-letnia żona mężczyzny, która powiadomiła służby i pobiegła mężowi na ratunek.
Na miejsce zadysponowano straż pożarną, zespół ratownictwa medycznego oraz patrol policji. Przyleciał także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Poznania.
Byk zaatakował gospodarza we wsi Bielawy pod Kościanem. Mężczyzna zmarł w szpitalu
- Służby ratunkowe podjęły reanimację mężczyzny. Na miejscu udało się przywrócić funkcje życiowe. 55-latek został zabrany do szpitala - powiedział w rozmowie z portalem RadioZET.pl asp. Jarosław Lemański, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kościanie.
W trakcie akcji ratowniczej zasłabła żona rolnika. Kobieta również została przetransportowana do szpitala, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Niestety lekarzom nie udało się uratować życia 51-letniego mężczyzny - ustaliło Radio Poznań.
Źródło: Radio ZET/Radio Poznań
- Zabójca 5-latka z Poznania uniknie więzienia? Jest opinia biegłych
- Nastolatkowie pili alkohol i brali narkotyki. Wszystko się nagrało
- Bogdan Ciszak nie żyje. Opozycjonista i założyciel Solidarności w Poznaniu miał 71 lat
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET