„Błagam, jeden przykład". Kwaśniewski kontra Nawrocki, jest odpowiedź prezydenta
Karol Nawrocki w najnowszym wywiadzie zareagował na słowa byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. – Myślę, że jak pan prezydent Aleksander Kwaśniewski znalazłby nieco więcej czasu na przeanalizowanie mojej prezydentury, to znalazłby kilkanaście kwestii, które jednoczą Polaków, a są wynikiem mojej pracy – mówił Nawrocki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Karol Nawrocki odpowiada na uwagi Aleksandra Kwaśniewskiego.
- Co Karol Nawrocki mówi o dialogu i próbach wyjścia poza podziały polityczne.
- Które kwestie, według Nawrockiego, jednoczą Polaków.
Karol Nawrocki odpowiedział Aleksandrowi Kwaśniewskiemu
Kilka dni temu na antenie Polsat News były prezydent Aleksander Kwaśniewski mówił, że funkcja prezydenta w naszym systemie politycznym sprowadza się do dialogu i szukania porozumień. – Proszę podać mi jeden przykład, błagam, jeden przykład, co w ciągu roku prezydent Nawrocki uczynił jako gest wobec środowisk, które nie są z nim związane? – mówił Kwaśniewski w programie „Dobry wieczór Polsko".
Na jego słowa zareagował Karol Nawrocki, który w czwartek udzielił wywiadu dla Interii I Polsat News. – Dialog jest domeną dwóch stron, czy dwóch osób. Nie da się prowadzić dialogu w pojedynkę – zaznaczył. Przekonywał również, że „w niektórych sprawach próbuje wyjść poza podziały polityczne”.
– Przekraczam linie partyjne, ustanowione fortece i stanowiska w odniesieniu do sporów wokół Trybunału Konstytucyjnego, mówiąc, że tak dalej nie można, niezależnie od tego, jak interpretowana jest sytuacja z lat 2015 – 2026. To jest wypowiedź wychodząca poza plemienną pragmatykę polityczną, czy pragmatykę partyjną – stwierdziła głowa państwa.
„Kwestie bezpieczeństwa jednoczą wszystkich Polaków"
W dalszej części wypowiedzi Nawrocki odwołał się do budowania pozycji Polski na arenie międzynarodowej. – Kwestie bezpieczeństwa jednoczą wszystkich Polaków, bo odpowiadam jako zwierzchnik Sił Zbrojnych za bezpieczeństwo Polaków. Jestem przekonany, że budowaniem pozycji Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim, czy zadbanie o relacje z naszym najważniejszym strategicznym partnerem jakim są Stany Zjednoczone - jednoczą Polaków w poczuciu budowania bezpieczeństwa przez polskiego prezydenta – mówił Nawrocki.
Kolejnym argumentem prezydenta było „wprowadzenie Polski na arenę G20". Stało się to, w ocenie Nawrockiego, za sprawą „wysiłku polskich przedsiębiorców, polskich pracowników", ale też jego rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem. – To jest chyba rzecz, która jednoczy Polaków wokół naszego wspólnego sukcesu gospodarczego na przestrzeni 35 lat – mówił. Nawrocki podkreślił, że jest wiele spraw, które jednoczą Polaków po pierwszym roku jego prezydentury.
– Mam świadomość, że głos na mnie oddało 400 tys. osób o wrażliwości socjalnej, socjalistycznej, lewicowej, tych z którymi łączę się np. w trosce o kwestie społeczne czy komunale. Wspomniana ustawa o Państwowej Inspekcji Pracy czy podobne wizje o rozwiązywaniu kwestii komunalnych – mówił w wywiadzie. – Myślę, że jak pan prezydent Aleksander Kwaśniewski znalazłby nieco więcej czasu na przeanalizowanie mojej prezydentury, to znalazłby kilkanaście kwestii, które jednoczą Polaków, a są wynikiem mojej pracy – dodał.
Kwaśniewski: Nawrocki chce walczyć z tym rządem
Aleksander Kwaśniewski wypowiadał się na temat Karola Nawrockiego również w podcaście Radia ZET „Machina Władzy”. Jego zdaniem obecna głowa państwa jest dużo bardziej niezależna od swojego zaplecza politycznego niż był np. Andrzej Duda. – On był jednak stricte z PiS, współpracował z Kaczyńskim, był w strukturach rządowych. Nawrocki nie i on się zrywa Kaczyńskiemu z pełnej kontroli, którą mieli nad Dudą. Nawet, jeśli ma osoby z PiS w Pałacu, to są to ludzie wybrani przez niego. Myślę, że nie doceniono pewnego radykalizmu w jego przypadku – stwierdził Kwaśniewski, dodając, że „jeśli by mnie zapytano, do której partii prezydentowi jest bliżej, wskazałbym prędzej Konfederację”.
W ocenie byłego prezydenta Nawrocki ma jednak „niebezpieczny plan dla Polski”. – Czyli: walczyć z tym rządem i doprowadzić do jego upadku w wyborach w 2027 roku. Doprowadzić przy tym do zwycięstwa prawicy, podzielonej, ale takiej, żeby w sumie miała więcej niż 50 proc. I być wówczas akuszerem rządu, dla którego on – zgodnie z konstytucją – będzie wyznaczał premiera – tłumaczył Kwaśniewski. Według niego szef takiego gabinetu będzie „podległy”, a jednocześnie stanie się „elementem zmiany systemu politycznego w Polsce i przejścia do ustroju prezydenckiego bez zmiany konstytucji”. – Praktycznie tak to będzie wyglądało – dodał.
Źródło: Radio ZET/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET