`

Blisko ćwierć miliona złotych łapówki? Burmistrz Opalenicy został zatrzymany

2 min. czytania
16.09.2024 17:52
Obserwuj nas na Google

Burmistrz Opalenicy usłyszał zarzuty korupcji i poświadczenia nieprawdy. Tomasz Sz. miał przyjąć 240 tys. zł łapówki. Do sprawy zatrzymano również przedsiębiorcę. - Obaj podejrzani przyznają się do winy - powiedział w rozmowie z lokalnym Radiem Poznań prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Radiowóz
fot. NewsLubuski/East News

Burmistrz Opalenicy zatrzymany

W czwartek (12.09) do urzędu w Opalenicy wkroczyli policjanci. Mundurowi zatrzymali wówczas burmistrza Tomasza Sz. oraz zabezpieczyli dokumenty i nagrania z sesji rady gminy. Tego samego dnia zatrzymano też przedsiębiorcę budowalnego. Bezpośrednio po akcji policja oraz prokuratura nie udzielały szczegółowych informacji dotyczących tej sprawy.

W poniedziałek (16.09) lokalne Radio Poznań poinformowało, że burmistrz oraz przedsiębiorca usłyszeli zarzuty korupcji i poświadczenia nieprawdy. - Zarzuty obejmują wręczenie i przyjęcie korzyści majątkowej. Ustaliliśmy, że jest to łączna kwota 240 tysięcy złotych - zaznaczył prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Redakcja poleca

Korupcja w Opalenicy

- Na rzecz gminy były wykonywane pewne roboty drogowe. Ten przedsiębiorca je wykonywał i właśnie z tego tytułu te korzyści majątkowe wpływały do kieszeni burmistrza. Obaj podejrzani przyznają się do winy - dodał prokurator Wawrzyniak. Burmistrz Tomasz Sz. spędzi w areszcie najbliższe dwa miesiące. W tym czasie jego obowiązki przejmie zastępca Paweł Jakubowski.

- Ja przyjmę tę odpowiedzialność i przejmę te obowiązki. Mogę zapewnić, że urząd pracuje bez zakłóceń. Wszystkie jego wydziały, wszystkie sprawy prowadzone są na bieżąco, ale też chciałbym wesprzeć moich pracowników, którzy są w urzędzie, bo sytuacja, która nastąpiła, niewątpliwie nie jest sytuacją codzienną - powiedział Paweł Jakubowski. Lokalne Radio Poznań poinformowało, że zatrzymany przedsiębiorca nie trafił do aresztu, ale zastosowano wobec niego dozór policyjny. Mężczyzna musiał też wpłacić poręczenie.

Źródło: Radio ZET/Radio Poznań

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET