Bramki wykrywające metal w polskich szkołach? Znamy wyniki nowego sondażu

2 min. czytania
23.10.2026 06:53
Obserwuj nas na Google

W październiku w Polsce doszło do serii niebezpiecznych incydentów w szkołach. Jednym z pomysłów na zapobieganie atakom miałoby być zamontowanie bramek wykrywających metal. Jak wynika z najnowszego sondażu IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej”, za tym rozwiązaniem opowiada się 52,4 proc. Polaków.

Szkoły
fot. Daniel Dmitriew / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są wyniki sondażu dotyczącego bramek w szkołach.
  • Zwolennicy których grup politycznych popierają instalację bramek.
  • Dlaczego ekspert odradza wprowadzenie tego rozwiązania.

Bramki wykrywające metal w szkołach? Polacy komentują

„Czy Pana/Pani zdaniem” ze względów bezpieczeństwa w polskich szkołach powinny zostać zainstalowane bramki i wykrywcze metalu” - tak brzmiało pytanie zadane Polakom w piątkowym sondażu IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej”. 52,4 proc. respondentów jest za tym rozwiązaniem (23,9 proc. - zdecydowanie tak, 28,5 proc. - raczej tak). Przeciwnego zdania jest 39,2 proc. badanych (16,4 proc. - zdecydowanie nie, 22,8 proc. - raczej nie), a 8,3 proc. nie ma wyrobionej opinii.

Redakcja poleca

Ciekawie prezentują się wyniki sondażu po względem preferencji politycznych. Za pomysłem wprowadzenia bramek do szkół są głównie wyborcy opozycji (58 proc.) deklarujący poglądy prawicowe (61 proc.), którzy w ostatnich wyborach parlamentarnych głosowali na PiS (71 proc.), a prezydenckich na Grzegorza Brauna (77 proc.). Przeciwnego zdania jest 43 proc. wyborców obozu rządzącego, 49 proc. osób deklarujących poglądy centrowe oraz zwolennicy Konfederacji (64 proc.), którzy w wyborach prezydenckich głosowali na Sławomira Mentzena (73 proc.).

Dr Konrad Ciesiołkiewicz, ekspert do spraw społeczeństwa informacyjnego, komentując sondaż dla „RP”, stwierdził, że pomysł wprowadzenia bramek powinien być odciągnięty w czasie, a szkoły „nie powinny być fortecami”. - Obecny w szkołach strach wynika z deficytu kompetencji emocjonalnych oraz społecznych uczniów. Dlatego działania wychowawcze i edukacyjne powinny działać jak defibrylator. Nie powinna tych działań zastępować bramka przy wejściu, traktowana przez rodziców, opiekunów, urzędników jako rozwiązanie problemów - dodał politolog z Uczelni Korczaka. 

Źródło: Radio ZET/ RP 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET