Brutalne zabójstwo na kampusie UW. Prokuratura podjęła decyzję ws. Mieszka R.
Prokuratura wnosi o umorzenie śledztwa przeciwko Mieszkowi R. po opinii psychiatrów o jego niepoczytalności. Student UW zaatakował portierkę i strażnika siekierą. Śledczy postulują umieszczenie go w zakładzie psychiatrycznym.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego prokuratura wnosi o umorzenie śledztwa wobec Mieszka R.
- Jaką opinię wydali biegli psychiatrzy na temat Mieszka R.
- Co oznacza umieszczenie Mieszka R. w zakładzie psychiatrycznym.
- Dlaczego Mieszko R. może nie trafić do Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym.
Prokuratura wnosi o umorzenie śledztwa
Stołeczna prokuratura okręgowa złożyła w piątek wniosek do Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie ataku na Uniwersytecie Warszawskim. „Dziś w biurze podawczym Sądu Okręgowego w Warszawie został złożony wniosek o umorzenie w przypadku niepoczytalności sprawcy postępowania i zastosowanie środka zabezpieczającego w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym w sprawie przeciwko Mieszkowi R.” - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba.
Mężczyzna, student prawa na Uniwersytecie Warszawskim, w maju 2025 roku zaatakował siekierą 53-letnią portierkę. Kobieta zmarła na miejscu na skutek obrażeń. W wyniku ataku raniony został także 39-letni pracownik Straży Uniwersyteckiej, który próbował pomóc zaatakowanej kobiecie. Mężczyzna trafił w stanie ciężkim do szpitala. Mieszko R. został oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, znieważenie zwłok oraz usiłowanie zabójstwa.
Analiza niepoczytalności Mieszka R.
„Decyzja o skierowaniu przez prokuraturę wniosku do sądu okręgowego wynika z analizy, uzyskanej po wielotygodniowych badaniach w ramach obserwacji w ośrodku zamkniętym, opinii biegłych psychiatrów, według których podejrzany w chwili popełniania wszystkich czynów był niepoczytalny” - dodał rzecznik warszawskiej prokuratury. Pełnomocnik poszkodowanego zgłosił zastrzeżenia do opinii biegłych, co skutkowało wydaniem uzupełniającej opinii, w której wskazano na wieloobszarowe ryzyko przyszłych problemów.
Prokuratura wnioskuje o umieszczenie Mieszka R. w zakładzie psychiatrycznym jako środek zabezpieczający. Podkreślono, że taka decyzja oznacza, że podejrzany może nigdy nie opuścić szpitala. Warto jednak zaznaczyć, że nie jest możliwe przypisanie mu winy z uwagi na brak poczytalności, przez co nie da się go skazać i wymierzyć kary. Mimo stwierdzenia niepoczytalności Mieszko R. nie trafi do Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym, ponieważ trafiają tam osoby, które odbywały długotrwałą karę więzienia. Decyzję o jego przyszłości podejmie sąd, który na razie analizuje złożony wniosek.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET