Biegli uzupełnili opinię psychiatryczną Mieszka R. “To nie kradzież, tylko poważna zbrodnia”
Prokuratura Okręgowa w Warszawie otrzymała od biegłych psychiatrów uzupełnienie opinii psychiatrycznej Mieszka. R podejrzanego o głośne zabójstwo pracownicy UW - ustalił portal RadioZET.pl.. Rodzina ofiary wnioskowała o taką opinię, bo nie zgadzała się z wnioskami po obserwacji psychiatrycznej mężczyzny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie decyzje podjęła prokuratura w sprawie Mieszka R.?
- Dlaczego opinia biegłych psychiatrów wzbudziła wątpliwości?
- Co stanie się z Mieszkiem R.?
- Ile stron liczy opinia uzupełniająca?
- Pełnomocnicy i obrońcy uzyskali dostęp do opinii. Zakreślony został termin, w jakim mają określić swoje stanowisko co do kompleksowości opinii - przekazał nam rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba.
Prokuratura nie zdradza, co znalazło się w dokumencie, ile dokładnie czasu otrzymali obrońcy na zapoznanie się z treścią opinii i na złożenie ewentualnych uwag czy wniosków np. o powołanie innego biegłego, czy o kolejną opinię uzupełniającą.
- Daliśmy czas stronom na określenie stanowiska dotyczącego treści opinii. Jest ona obszerna, liczy ok. 30 stron To nie jest sprawa dotycząca kradzieży, tylko poważnej zbrodni, więc strony postępowania muszą opinię dokładnie przeanalizować - wyjaśnia prokurator Skiba.
Gdzie trafi Mieszko R.? Szpital zamiast więzienia?
Z pierwotnej opinii biegłych psychiatrów wynika, że podejrzany o morderstwo na UW Mieszko R. był niepoczytalny w momencie popełnienia zabronionego czynu. 9 lutego warszawska prokuratura okręgowa przekazała, że mężczyzna wymaga bezwzględnego pobytu i leczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, bo ze względu na chorobę psychiczną może zagrażać społeczeństwu.
- Nie można podejrzanemu przypisać winy za popełniony czyn. Zgodnie z kodeksem karnym nie ma wówczas przestępstwa. Jeśli jednak biegli orzekli, że chory psychicznie Mieszko R. stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia innych osób, to musi zostać umieszczony w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym - tłumaczył nam psychiatra sądowy dr Jerzy Pobocha.
Prokuratura nie zdradziła, jaką chorobę psychiczną u Mieszka R. zdiagnozowali biegli ze szpitala psychiatrycznego. - Najprawdopodobniej cierpi na psychozę, z której trzeba go wyleczyć – podejrzewa jednak dr Pobocha.
O losie Mieszka R. ostatecznie zdecyduje sąd po tym, jak prokuratura złoży do niego wniosek o umorzenie postępowania i umieszczenie podejrzanego w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Na razie nie było to jednak możliwe, bo pełnomocnicy rodziny ofiary Mieszka R. mieli zastrzeżenia do opinii biegłych i złożyli wniosek o jej uzupełnienie.
Sprawa Mieszka R. Opinia psychiatryczna „niepełna i niejasna”
Mecenas Sylwia Piechocińska-Para przekazała portalowi Gazeta.pl, że opinia sporządzona przez lekarzy ze szpitala psychiatrycznego w Jarosławiu była "niepełna i niejasna". Biegli nie wskazali jednoznacznie, jakich użyli narzędzi badawczych do oceny kondycji psychicznej Mieszka R. Nie odnieśli się również do kwestii ewentualnej symulacji choroby psychicznej przez podejrzanego.
To nie jedyne wątpliwości pełnomocników rodziny ofiary. Psychiatrzy z Jarosławia przestrzegali, że gdyby kiedyś Mieszko R. mógł wyjść z zamkniętego szpitala psychiatrycznego, to „konieczne jest rozważenie umieszczenia go w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym”. Chodzi o zakład leczniczy w Gostynienie - nazwany przez media “ośrodkiem dla bestii”. Do niego trafił m.in. brutalny morderca i pedofil Mariusz Trynkiewicz.
- Skrajnie błędny i sprzeczny z przepisami prawa jest wniosek dotyczący detencji podejrzanego w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjacyjnym - powiedziała dziennikarkom Gazeta.pl mecenas Piechocińska-Para.
Zgodnie z tzw. ustawą o bestiach do Gostynina mogą trafić wyłącznie osoby wcześniej pozbawione wolności. Jeżeli sąd przychyli się do wniosku prokuratury o umorzenie postępowania i umieszczenie Mieszka R. w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, to w świetle prawa mężczyzna nie odpowie karnie za brutalne zabójstwo.
Obrońca Mieszka R. o opinii uzupełniającej: “Spełnia wymagania”
Obrona Mieszka R. nie domagała się uzupełnienia opinii psychiatrycznej, ale też nie sprzeciwiała się wnioskowi pełnomocników rodziny ofiary. - Uznajemy, że ze względu na dobro sprawy, i w interesie naszego klienta, ważne jest, aby wszystkie wątpliwości były rozwiane. W naszej ocenie ta opinia uzupełniająca spełnia te wymagania - przekazał portalowi RadioZET.pl mecenas Maciej Zaborowski.
Dwa miesiące temu zapytaliśmy pełnomocnika Mieszka R. o kwestię umieszczenia jego klienta w gostynińskim ośrodku. - Biegli stwierdzili, że jeżeli kiedykolwiek w przyszłości polepszyłby się stan zdrowia Mieszka R., w co wątpię, to wtedy ewentualnie warto byłoby rozważyć umieszczenie go w tym specjalnym ośrodku - mówił adwokat.
Mecenas Sylwia Piechocińska-Para przekazała, że z opinią muszą zapoznać się jeszcze pozostali pełnomocnicy rodziny ofiary zbrodni. - W ciągu kilku dni podejmiemy decyzję, czy będziemy składać dalsze wnioski w związku z uzupełnioną opinią - mówi nam Piechocińska-Para.
Pełnomocnicy zarówno rodziny ofiary, jak i strażnika kampusu - który został raniony przez podejrzanego - mogą wnioskować np. o nowy zespół biegłych psychiatrów. Mieszko R. cały czas przebywa w areszcie śledczym w Radomiu. Sprawa zabójstwa na Uniwersytecie Warszawskim może rozstrzygnąć się do końca tego roku.
Tragedia na UW. Mieszko R. z zarzutem zabójstwa
Do zabójstwa doszło na początku maja 2025 roku. 22-letni wówczas student wydziału prawa na UW zaatakował siekierą 53-letnią portierkę uczelni, która zamykała drzwi do Audytorium Maximum. Kobieta nie przeżyła ataku i zmarła na miejscu. Na pomoc kobiecie ruszył 39-letni pracownik Straży UW, któremu napastnik również zadał rany. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala. Mieszko R. został zatrzymany zaraz po ataku.
W interwencji pracownikom Straży Ochrony Uniwersyteckiej pomógł obecny na miejscu funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który udzielił także pierwszej pomocy 39-latkowi. SOP była na terenie kampusu, bo w innym miejscu na UW przebywał ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Mieszko R. usłyszał zarzut zabójstwa, usiłowania zabójstwa i znieważenia zwłok, a także naruszenia nietykalności funkcjonariusza policji.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET