Budowa tunelu stanęła, a ludzie nie mogą wrócić do mieszkań. Mijają kolejne tygodnie
Lokatorzy kamienic przy alei 1 maja w Łodzi, wyprowadzeni ze swoich mieszkań na czas drążenia pod budynkami podziemnego tunelu kolejowego, mają dosyć przebywania w hotelach. Zadzwonili w tej sprawie na czerwony telefon Radia ZET.
Budowa tunelu w Łodzi. Mieszkańcy tracą cierpliwość
Budowa tunelu stanęła po tym, jak w połowie września jedna z kamienic częściowo runęła. Mijają jednak kolejne tygodnie, a lokatorzy przeniesieni do hoteli niecierpliwią się. Pytają, czy i kiedy będą mogli wrócić do swoich mieszkań.
- Jednym z takich lokatorów, z którymi rozmawiałem, jest pan Paweł. Przeniesiony z kamienicy sąsiadującej z tą, która zawaliła się w połowie września. Na co dzień żyje z rodziną w mieszkaniu o powierzchni 90 metrów kwadratowych. Teraz muszą pomieścić się w niewielkim hotelowym pokoju. Jak mi dziś powiedział, im dłużej nie może wrócić do swojego domu, im dłużej mieszka w hotelu, tym trudniej mu z tym wszystkim sobie psychicznie poradzić - relacjonuje reporter Radia ZET Mateusz Szkudlarek.
Mamy odpowiedź PKP PLK
Kamienica, w której mieszka pan Paweł, jest prywatna. Właściciel nie zgodził się na zwolnienie z czynszu albo chociaż jego obniżkę. PKP PLK płaci jedynie za pobyt w hotelu.
PKP PLK tłumaczy, że mieszkańcy będą mogli wrócić do swoich domów dopiero w momencie, gdy maszyna drążąca tunel przejdzie pod ich budynkami. Jak dowiaduje się Radio ZET, druga połowa listopada to prawdopodobny termin powrotu do swoich mieszkań lokatorów. Jeśli wykonawca prac dostanie zgodę od nadzoru budowlanego, tarcza drążąca tunel będzie mogła wyjechać spod budynków w pierwszej połowie listopada. Wtedy do pracy ruszy zespół rzeczoznawców, który znów oceni stan techniczny budynków i mieszkań - mówi nam Rafał Wilgusiak z PKP PLK.
Do tego czasu wykonawca ma też proponować ludziom w hotelach przeniesienie się do większego pokoju. W planach są kolejne spotkania informacyjne dla mieszkańców.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET