Do dramatu doszło w poniedziałek około godz. 18.30 na drodze wojewódzkiej nr 214 w miejscowości Bukowina, niedaleko Lęborka (woj. pomorskie). Z niewyjaśnionych przyczyn na prostym odcinku drogi kierowca osobowej dacii nagle zjechał z jezdni i uderzył w drzewo.
Wypadek na DW 214 koło Lęborka. 30-latek zginął na miejscu
Siła uderzenia była ogromna. Samochód zaczął się palić. Kiedy na miejsce przyjechali strażacy, pojazd był już cały w płomieniach. Jak podaje "Fakt", świadkowie próbowali ratować mężczyznę siedzącego za kierownicą, jednak na pomoc było już za późno. 30-latek pochodził z powiatu wejherowskiego.
Rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Lęborku Marta Szałkowska potwierdziła w rozmowie z portalem "Expressu Kaszubskiego", że w wypadku zginął 30-letni mężczyzna.
- W trakcie uderzenia doszło do pożaru samochodu. Podróżowała nim jedna osoba - poinformował kpt. Radosław Wroński z Państwowej Straży Pożarnej w Lęborku, cytowany przez serwis lebork.naszemiasto.pl. Strażak wyjaśnił, że osoby postronne nie mogły udzielić pomocy "ze względu na brak dostępu do pojazdu i zakleszczonego poszkodowanego".
Straż Pożarna w Lęborku poinformowała w komunikacie, że "działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, ugaszenia pożaru oraz wykonania dostępu do osoby zakleszczonej w pojeździe".
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET