`

Burza po skandalicznych słowach Carlsona. Czarzasty mówi wprost: „Nie ma zgody”

2 min. czytania
06.10.2026 13:12
Obserwuj nas na Google

Trwa burza po słowach amerykańskiego publicysty Tuckera Carlsona, który w jednym z ostatnich wywiadów usprawiedliwiał agresję Niemiec na Polskę w 1939 roku. Carlsona skrytykował m.in. Włodzimierz Czarzasty. - Nie ma zgody na żaden relatywizm historyczny, każdemu powinien włączyć się dzwonek alarmowy, jeżeli chodzi o jakąkolwiek relatywizację oceny historii naszego kraju i historii Europy - powiedział we wtorek marszałek Sejmu. 

Czarzasty i Carlson
fot. The Mega Agency/ Jacek Szydlowski / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie słowa Tuckera Carlsona wywołały kontrowersje.
  • Dlaczego ambasador USA skrytykował Carlsona.
  • Jak Włodzimierz Czarzasty odniósł się do wypowiedzi dziennikarza.

Dyplomaci reagują po słowach amerykańskiego dziennikarza

Wielkie kontrowersje wywołała wypowiedź amerykańskiego publicysty Tuckera Carlsona, który podczas w swoim podcaście uzasadniał napaść III Rzeszy na Polskę w 1939 roku. Carslon stwierdził wówczas, że „Hitler nie wszedł do Polski bez powodu”, a Niemcy zostały okrojone z należących do nich „niemieckich terytoriów z Niemcami”. 

Na skandaliczne słowa Carlsona zareagował ambasador USA w Polsce Tom Rose, który nazwał dziennikarza  „historycznym analfabetą udającym współczesnego Herodota”. „Przekształcanie historii tak, by przedstawić nazistowskie Niemcy jako ofiarę, a Polskę – naród, który Hitler zaatakował, okupował, terroryzował i dążył do unicestwienia – jako sprawcę, stanowi celowe niszczenie prawdy moralnej i groteskową zniewagę wobec narodu, który zapłacił cenę krwi nie mającą sobie równych w dziejach ludzkich zbrodni” - dodał Wood w swoim wpisie. 

Redakcja poleca

Czarzasty uderza w Carlsona i AfD

Wpis Wooda skomentował podczas wtorkowej konferencji przed posiedzeniem Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który podziękował ambasadorowi USA za „krytyczne odniesienie się do tej wypowiedzi”. Marszałek Sejmu dodał, że „nie ma zgody na żaden relatywizm historyczny”, odnosząc się do zachodzących zmian na europejskiej scenie politycznej. - Nie ma też zgody na to, co robi i głosi w tej chwili AfD w Niemczech (...). Czerwone światło, dzwonek alarmowy niech się każdemu z nas włączy, jeżeli chodzi o takie wystąpienie, jak Tuckera Carlsona, jeżeli chodzi o wzmacniającą się siłę AFD, jeżeli chodzi o jakąkolwiek relatywizację oceny historii naszego kraju i historii Europy - zaznaczył Czarzasty.

W poniedziałek ambasada w Waszyngtonie opublikowała list wysłany przez charge d'affaires polskiej ambasady w Waszyngtonie Bogdana Klicha do Carlsona, w którym podkreślił, że „jest oburzony fałszywymi i głęboko niepokojącymi stwierdzeniami” publicysty. Klich zażądał od niego natychmiastowego i publicznego wycofania się z oświadczeń oraz przeprosin. 

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET